Reklama

Sfałszowane listy PO w Opolu. Sprawa trafia do prokuratury

Wojewódzka komisja wyborcza w Opolu dopatrzyła się nieprawidłowości przy rejestracji list PO do sejmiku województwa. O swoich podejrzeniach zawiadomiła śledczych.

Aktualizacja: 14.10.2014 12:54 Publikacja: 14.10.2014 12:30

Sfałszowane listy PO w Opolu. Sprawa trafia do prokuratury

Foto: Fotorzepa, Bartosz Jankowski

Platforma Obywatelska może mieć duży problem ze swoimi listami wyborczymi do sejmiku województwa opolskiego. Wojewódzka komisja wyborcza podejrzewa, że część podpisów poparcia mogła zostać sfałszowana.

- Wczoraj było posiedzenie wojewódzkiej komisji wyborczej, na którym podjęliśmy decyzję o zawiadomieniu prokuratury rejonowej w Opolu o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 248 kodeksu karnego przez dwa komitety wyborcze. Dotyczy to dwóch komitetów i jednej z list każdego z nich - mówi "Rz" przewodniczący wojewódzkiej komisji wyborczej w Opolu sędzia Tomasz Mikołajczyk, ale nie chce zdradzić, jakich komitetów dotyczą wątpliwości komisji. - Są to drobne uchybienia, nie mające wpływu naszym zdaniem na rejestrację - dodaje.

Z informacji "Rz" wynika, że chodzi o listę PO w okręgu olesko-kluczborsko-namysłowskim, z którego startuje m.in. obecny marszałek województwa z PO Andrzej Buła.

Drugim komitetem, którego lista wzbudziła wątpliwości wojewódzkiej komisji jest, jak wynika z informacji Radia Opole, KWW Demokracja Bezpośrednia.

Platforma nie jest jedynym komitetem z problemami w Opolu. List w czterech z pięciu okręgów do rady miasta nie udało się zarejestrować SLD. W dwóch z nich partia zebrała po 148 prawidłowych podpisów, z wymaganych 150. SLD dostarczyło ich co prawda więcej, ale wiele z nich zostało zakwestionowanych przez komisję wyborczą. - 26 list z podpisami było skserowanych. W pozostałych przypadkach były to błędy formalne, takie jak brak miasta czy nieprawidłowy nr PESEL - powiedział "Rz" dyrektor KBW w Opolu.

Reklama
Reklama

To oznacza, że SLD nie będzie mogło zarejestrować swojego kandydata na prezydenta miasta. Miał nim być poseł Tomasz Garbowski. Partia wiązała duże nadzieje z jego startem, bo Garbowski był jednym kandydatów, z realnymi szansami na zwycięstwo. Pod koniec września w sondażach popierało go 12 proc. wyborców. Wyprzedzali go jedynie Arkadiusz Wiśniewski z 17 proc. i Tadeusz Jarmuziewicz z PO z 14 proc.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama