Ze swoich 91 lat przepracował jako aktor aż 75. Grał w teatrze, wystąpił w ponad 100 filmach. Wielką sławę zyskał dzięki roli kapitana Johna Von Trappa w „Dźwiękach muzyki” Roberta Wise'a  z 1965 roku, w 2010 roku został uhonorowany Oscarem za kreację w „Debiutantach” Mike’a Millsa. Trzymając w ręce statuetkę powiedział wówczas, że zaraz po urodzeniu „ćwiczył przemówienie, w którym dziękował Akademii, ale to było tak dawno temu, że na szczęście o tym zapomniał”. Był najstarszym aktorem, który dostał Oscara - miał wtedy 82 lata.

Trzy lata temu był też nominowany do tej nagrody za film „Wszystkie pieniądze świata” w reżyserii Ridleya Scotta.W tym filmie zastąpił w roli J.Paula Getty'ego Kevina Spacey, gdy ten musiał zrezygnować z pracy po oskarżeniach o molestowanie seksualne. Jeszcze 2019 roku można było oglądać Chrstophera Plummera w filmach „Na noże” Riana Johnsona i „The Last Full Measure” Todda Robinsona. 

Plummer urodził się 13 grudnia 1929 roku w Toronto. Miał korzenie szkockie, angielskie i irlandzkie. Był jedynym dzieckiem Isabelli Mary Abbott, sekretarki dziekana nauk na Uniwersytecie McGill oraz Johna Orme Plummera, który sprzedawał papiery wartościowe i akcje. Prawnukiem Johna Abbotta, który był trzecim premierem Kanady (od 1891 do 1892), oraz pra-prawnukiem anglikańskiego duchownego Johna Bethune.  

Zawsze chciał być aktorem. Zadebiutował wcześnie, na deskach teatralnych. Lubił teatr, robił w nim prawdziwą karierę. Grał na Broadwayu i londyńskim West Endzie, zdobył dwie nagrody Tony i siedem nominacji do tej nagrody. Stał się znanym aktorem szekspirowskim. Był znakomitym Hamletem, Iago, Królem Learem, choć jego Macbeth u boku Glendy Jackson okazał się  porażką. Był członkiem zespołów Royal National Theatre i Royal Shakespeare Company.

Ale od czasu, gdy zagrał w „Stage Struck” (1958) Sydneya Lumeta, zakochał się w kinie. Trudno wyliczyć jego najważniejsze filmy. „Bitwa o Anglię”, „Waterloo”, „Upadek Cesarstwa Rzymskiego”, „Star Trek VI”, ‚Dwanaście Małp”, „Dźwięki muzyki”,  „Syriana”, „Informator”. Był Sherlockiem Holmesem w „Bez uczuć”, empatycznym psychiatrą w „Pięknym umyśle”, Cezarem w „Cezarze i Kleopatrze”. 

W 1968 roku Plummer został mianowany kawalerem Orderu Kanady, bo choć pracował w Wielkiej Brytanii i Ameryce, choć mieszkał w Connecticut, nigdy nie przestał być obywatelem kanadyjskim. 

Lou Pitt, przyjaciel i od 46 lat menadżer Plummera powiedział dziennikarzowi Deadline:„Chris był niezwykłym człowiekiem, który głęboko kochał i szanował swój zawód. Miał wspaniałe, staromodne maniery, samokrytyczny  humor. Pięknie mówił. Był skarbem narodowym, który kochał swoje kanadyjskie korzenie. Swoją sztuką i człowieczeństwem poruszył nasze serca, a jego pamięć przetrwa. Będzie z nami na zawsze”.