Na początek zwężona zostanie jezdnia po południowej stronie drogi, a samochody ciężarowe pojadą objazdami. A to oznacza duże utrudnienia komunikacyjne. Budowa nowych wiaduktów Trasy Łazienkowskiej potrwa do marca 2024. Będzie kosztować 87,5 mln zł.

Cały ruch po jednej nitce

Od poniedziałku na kierowców u czekają utrudnienia na wiaduktach Trasy Łazienkowskiej na wysokości Agrykoli. Ruszają wówczas pierwsze prace związane z przebudową wiaduktu północnego (w stronę centrum) Trasy Łazienkowskiej.

Będą wymagały m.in. zwężenia jezdni po południowej stronie drogi i wprowadzenia ograniczeń tonażowych. A to oznacza wprowadzenie ruchu dwukierunkowego na wiadukcie południowym, gdzie w ramach rozpoczynających się prac poszerzona zostanie istniejąca jezdnia.

Jutro w godzinach porannych, na jezdni al. Armii Ludowej w stronę Pragi-Południe, od pl. Na Rozdrożu do rejonu ul. Łazienkowskiej, rozpoczną się prace związane z wyłączaniem z ruchu istniejącego buspasa i zwężaniem pozostałych dwóch pasów jedni.

Dla ruchu ogólnego dostępny będzie skrajny lewy pas. Prawy pas stanie się buspasem, dostępnym również dla karetek, pojazdów MTON, taksówek oraz motocykli.

Na południowej jezdni Trasy Łazienkowskiej pojawi się ograniczenie tonażowe dla samochodów ciężarowych o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 t.

Drogowcy zalecają objazdy dla takich pojazdów, które będą prowadzić: ul. Puławską i Goworka, al. Ujazdowskimi lub ul. Waryńskiego i Spacerową do ul. Gagarina i Czerniakowskiej.

Trasę będzie można także ominąć jadąc: al. Niepodległości, al. Wilanowską, Trasą Siekierkowską, ul. Czerniakowską. Ograniczenia nie dotyczą pojazdów budowy, służb miejskich i zaopatrzenia.

Autopromocja
Od 29.10 w "Rzeczpospolitej" i "Parkiecie"

Wszystko o zrównoważonym rozwoju i pozafinansowym raportowaniu spółek

Sprawdź szczegóły

Wprowadzane w poniedziałek zmiany mają obowiązywać do końca wakacji. Następnie, do czasu zamknięcia wiaduktu północnego, powróci dotychczasowa organizacja ruchu.

Jak zapewnia stołeczny ratusz możliwość przejazdu Trasą Łazienkowską w czasie remontu zostanie zachowana przez cały czas trwania inwestycji.

W trakcie rozbiórki pierwszego z wiaduktów, północnego, przejazd będzie możliwy po wiadukcie południowym. Następnie ruch zostanie skierowany na nowo wybudowany wiadukt północny i rozpocznie się rozbiórka pozostałej części drogi.

Wiadukty są w kiepskim stanie

O złym stanie wiaduktów Trasy Łazienkowskiej mówi się od lat. Już trzy lata temu kandydat na prezydenta stolicy Jacek Wojciechowicz, a wcześniej wiceprezydent w ekipie Hanny Gronkiewicz-Waltz, odpowiedzialny za drogi mówił, apelował do władz stolicy o pilny remont. Jego stan ocenił jako katastrofalny.

- Nie chcę atakować władz miasta za to, że on jeszcze nie został wyremontowany, ale decyzja o tym, że ma być remontowany zapadła dokładnie wtedy, kiedy spalił się most Łazienkowski (w 2015 roku -red.), dlatego apeluję do prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz o dopilnowanie, by ten remont rozpoczął się jak najszybciej – mówił w kampanii Jacek Wojciechowicz.

Jak podkreślał, może to być - podobnie jak w przypadku mostu - nawet konieczność rozbiórki i postawienie nowej konstrukcji.

Jak podaje teraz stołeczny ratusz przebudowa wiaduktów Trasy Łazienkowskiej potrwa do marca 2024 r. Koszt prac budowlanych to 87,5 mln zł.

Na odcinku trasy o długości ok. 400 m, poza nowymi jezdniami, pojawią się m.in. obustronne ciągi pieszo-rowerowe, pochylnie, które poprawią dostępność drogi dla osób z ograniczeniami ruchowymi, a także nowoczesne oświetlenie.