Reklama

Żeby nie byli sami...

Koledzy zmarłych organizują pomoc dla rodzin. PiS będzie wnioskowało do premiera o przyznanie rent specjalnych dla dzieci tych, którzy zginęli

Publikacja: 11.04.2010 15:25

Posłanka Jolanta Szczypińska w Katyniu, po otrzymaniu wiadomości o katastrofie

Posłanka Jolanta Szczypińska w Katyniu, po otrzymaniu wiadomości o katastrofie

Foto: Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski

Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Putra osierocił ośmioro dzieci. Mimo że czwórka jest już pełnoletnia, wszyscy mieszkali z rodzicami. Najmłodszy syn ma dziesięć lat. Żona tragicznie zmarłego posła PiS, Elżbieta, nie pracuje. - Odkąd pamiętam Ela zawsze zajmowała się domem. To pełna poświęceń, fantastyczna kobieta - mówi "Rz" przyjaciel domu i jednocześnie partyjny kolega wicemarszałka. - Krzysztof zawsze ciężko pracował, by zapewnić godne utrzymanie całej rodzinie. Mam nadzieję, że teraz, gdy go zabrakło, rząd nie pozostawi ich bez środków do życia i przyzna żonie rentę specjalną. Przy tak licznej rodzinie będą potrzebowali naprawdę solidnego wsparcia - dodaje.

Ponadto, działacze białostockiego PiS deklarują w rozmowie z "Rz" zorganizowanie stałej pomocy finansowej dla rodziny. Zbiórkę przeprowadzi też Klub PiS.

Jolanta Szczypińska, posłanka PiS, po powrocie z Katynia jest już w Warszawie. Rozmawialiśmy z nią w południe. - To jeszcze czas pożegnań, ale od początku, odkąd stanęliśmy w obliczu tej tragedii, myślimy też o rodzinach tragicznie zmarłych koleżanek i kolegów. Zbieramy się właśnie w Warszawie i na pewno będziemy rozmawiać o tym, jak im pomóc, jak wesprzeć w tej strasznej chwili.

Pierwsze gesty solidarności z rodzinami zmarłych w katastrofie były jednak natychmiastowe. Przyjaciele Jadwigi Gosiewskiej, matki zmarłego posła Przemysława Gosiewskiego, już wczoraj otoczyli ją opieką. - Od razu po tragedii zadzwoniłem do Jadzi i prosiłem, by pozwoliła sobie pomóc – mówi Czesław Hoc, poseł PO z Kołobrzegu. - Była w strasznym stanie psychicznym, więc nasi ludzie byli przy niej, aż do wieczora.

Przyjaciele Gosiewskich zorganizowali też wygodny transport prywatnym samochodem do Warszawy. Jadwiga Gosiewska i jej mąż Jan dotarli do stolicy w niedzielę o 4 rano.

Reklama
Reklama

Także partyjni koledzy i koleżanki tragicznie zmarłego Sebastiana Karpiniuka, posła PO z Kołobrzegu, zapewnili opiekę nad jego bliskimi. Dziś do Moskwy, na identyfikację zwłok, leci ojciec, narzeczona posła oraz siostra jego matki.

- Zadbaliśmy o to, żeby nie byli sami – mówi Stanisław Gawłowski, poseł PO z Koszalina, wiceminister ochrony środowiska, przyjaciel Karpiniuka. - Leci z nimi Artur Mackiewicz, starosta kołobrzeski, który będzie im służył radą i pomocą. O innych formach pomocy z pewnością pomyślimy, gdy opadną najsilniejsze emocje.

Janusz Gromek, prezydent Kołobrzegu (PO), też deklaruje wszelką pomoc. - Na razie robimy to, co możemy – wspieramy bliskich Sebastiana, jesteśmy przy nich.

— Władze partii i klubu mają stały kontakt z najbliższymi ofiar katastrofy — mówi Krzysztof Sobolewski z Biura Organizacyjnego PiS. Zaraz po tragedii posłowie i senatorowie tej partii rozjechali się do najbliższych ofiar, mężów i żon parlamentarzystów, którzy zginęli. — Najważniejsza w tej chwili jest pomoc psychologiczna, by z tymi osobami non stop ktoś był, rozmawiał z nimi, pomógł załatwić najpilniejsze potrzeby — mówi Sobolewski. — Na pomoc materialną przyjdzie czas, ale jeżeli mamy sygnały, że ktoś jej potrzebuje, to natychmiast jej udzielamy — dodaje.

Parlamentarzyści z Podkarpacia szczególną opieką otoczyli rodzinę senatora Stanisława Zająca z Jasła oraz Grażyny Gęsickiej, szefowej klubu PiS. Posłowie PSL odwiedzili rodzinę Leszka Deptuły.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama