Analizę rozdawano też dziennikarzom na piątkowej konferencji prasowej prezydenckich ministrów. Stwierdza ona, że "działania podejmowane w ostatnich dniach przez Donalda Tuska i członków jego gabinetu (...) świadczą jednoznacznie nie tylko o usiłowaniu wyeliminowania Prezydenta RP z bieżącej polityki Państwa Polskiego, ale w szczególności o próbie zamachu na konstytucyjną pozycję Głowy Państwa, a tym samym niewątpliwym naruszeniu norm ustawy zasadniczej."
Kto jest autorem tych wniosków? Analiza nie została podpisana. "Rzeczpospolitej" udało się ustalić, że sporządził ją prawnik Andrzej Duda, pełniący funkcję podsekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta.
- To nie jest ekspertyza, bo uważamy za wystarczające to, co napisał już na temat kompetencji prezydenta prof. Paweł Sarnecki – komentuje brak swojego podpisu minister. Analiza oparta została na książce profesora wydanej przez Zakamycze w 2000 roku.
Duda przyznaje jednak, że opinia jest jego autorstwa. – To wynik mojej analizy tego, co jest w doktrynie. Moim zdaniem działania rządu to ewidentne próby rażącego deprecjonowania konstytucyjnej pozycji prezydenta – podkreśla.
Czy to oznacza, że będzie wniosek o Trybunał Stanu? – pytamy. – Nie wypowiadam się w tej sprawie, decyzja należy do prezydenta - mówi tylko Duda.
Zdaniem szefa sejmowej komisji odpowiedzialności konstytucyjnej, Józefa Zycha z PSL słowa o złamaniu konstytucji są zdecydowanie przesadzone. Były marszałek Sejmu krytykuje obie strony sporu za awanturę wokół ustalania składu polskiej delegacji na szczyt do Brukseli. – To prawda, że to rząd prowadzi politykę zagraniczną, ale musi brać pod uwagę, że biorą w tym również udział inni. Jeśli z obu stron byłaby dobra wola, to nie trzeba by sporządzać żadnych ekspertyz – podsumowuje Zych.