Reklama

Czabański nadal prezesem Polskiego Radia

Decyzja krajowego rejestru sądowego. Rada nadzorcza nie miała prawa odwołać prezesa Polskiego Radia Krzysztofa Czabańskiego i jego zastępcy Jerzego Targalskiego – ustaliła „Rz”

Aktualizacja: 29.01.2009 02:48 Publikacja: 28.01.2009 18:46

Krzysztof Czabański

Krzysztof Czabański

Foto: Fotorzepa, Darek Golik

Krajowy Rejestr Sądowy odmówił wpisania zmian we władzach Polskiego Radia, uznając, że rada nadzorcza nie miała prawa podjąć takich decyzji – dowiedziała się „Rzeczpospolita”.

Decyzja sądu oznacza, że prezesem nadal jest Krzysztof Czabański, a jego zastępcą Jerzy Targalski. Rada zdecydowała o ich odwołaniu 10 stycznia. Obaj w listopadzie 2008 r. zostali zawieszeni w pełnieniu obowiązków. Po zawieszeniu Czabańskiego publicznym radiem kierowali Bogusław Kiernicki (oddelegowany do tego członek rady nadzorczej) i Robert Wijas (członek zarządu z czasów Czabańskiego). Nowe władze stacji miały być – zgodnie z zapowiedziami członków rady nadzorczej – wyłonione w drodze konkursu, którego rozstrzygnięcia oczekiwano do połowy lutego.

Te plany zostały właśnie pokrzyżowane przez decyzję KRS. W poniedziałek, 26 stycznia, wydał on postanowienie, w którym odmówił wpisania zmian w zarządzie do rejestru. Jak ustaliła „Rz”, zdaniem sądu rada nadzorcza, zawieszając Czabańskiego, działała w niepełnym składzie (po oddelegowaniu do zarządu Kiernickiego) i dlatego jej decyzja nie ma mocy prawnej. W mocy pozostaje za to listopadowe zawieszenie w obowiązkach Czabańskiego i Targalskiego, gdyż wtedy podejmowano decyzję w pełnym składzie.

– Od dawna zwracaliśmy radzie nadzorczej uwagę, że po oddelegowaniu pana Kiernickiego nie może podejmować decyzji do chwili uzupełnienia składu. Cieszę się, że KRS podzielił nasze stanowisko – mówi „Rz” przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Witold Kołodziejski.

Przewodniczący rady nadzorczej Adam Hromiak o niekorzystnym dla niego roztrzygnięciu KRS dowiedział się od „Rz”. – Trudno mi teraz komentować tę decyzję – ucina.

Reklama
Reklama

– Nawet taka decyzja sądu nie sprawi, że zaniechamy podejmowanych przez nas działań – podkreśla Kiernicki. – To ich brak byłby działaniem na szkodę spółki.

Natomiast Czabański ma nadzieję na szybki powrót do pracy. – Skoro nie jestem odwołany, to 15 lutego mija mój stan zawieszenia i będę mógł wrócić do radia – przewiduje. – Podejmowane przez nowy zarząd decyzje (dotyczące m.in. ogłoszenia konkursu na członków zarządu – red.) pociągnęły za sobą duże koszty.

Twierdzi, że kiedy wróci do pracy, przeanalizuje decyzje zarządu i zastanowi się, w jaki sposób i kto powinien odpowiedzieć za narażenie spółki na straty.

Tymczasowy zarząd wymienił m.in. dyrektorów Jedynki i Dwójki, szefa IAR, pionu programowego i korporacyjnego.

– Jeśli orzeczenie sądu stanie się prawomocne, a Czabański wykaże, że poniósł szkodę, będzie mógł domagać się zadośćuczynienia – uważa prof. Marek Wierzbowski specjalizujący się w prawie spółek handlowych.

[ramka][b]Prezes PR jak w innych spółkach[/b]

Reklama
Reklama

Czy Krzysztof Czabański będzie mógł być ponownie zawieszony w pełnieniu obowiązków prezesa? Prawnicy twierdzą, że według kodeksu spółek prawa handlowego członków zarządu można zawieszać dowolną ilość razy. Zdaniem radcy prawnego Marcina Marczuka nic nie wskazuje, by te przepisy nie obowiązywały w stosunku do TVP i Polskiego Radia. – Zawieszenie jest sytuacją wyjątkową. Nie może paraliżować pracy zarządu – podkreśla przewodniczący KRRiT Witold Kołodziejski. [/ramka]

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama