Na początku lutego Departament Wychowania i Promocji Obronności polecił szefom oddziałów wychowawczych jednostek wojskowych przeprowadzenie badań nastrojów w armii. Chodzi o sprawdzenie, jaki jest stosunek żołnierzy do wypłaty odszkodowań i rent rodzinom wojskowych, którzy zginęli na misjach zagranicznych lub w katastrofach i wypadkach na terenie kraju.

[srodtytul]Nastroje po CASIE[/srodtytul]

Po co MON taka wiedza? Nasi rozmówcy związani z resortem twierdzą, że powodem są kontrowersje wśród żołnierzy związane z wypłatami odszkodowań rodzinom ofiar katastrofy CASY w 2008 r. w Mirosławcu. Rodziny te oczekują sum podobnych do zaproponowanych bliskim osób, które zginęły w katastrofie smoleńskiej. Projekt przygotowany przez Prokuratorię Generalną zakładał wypłatę dla każdego z członków najbliższej rodziny 250 tys. zł.

– Kierownictwo resortu wie, że ta sprawa budzi ogromne kontrowersje w armii. Chce więc sprawdzić, jak radykalne decyzje może podjąć i jakie może to wywołać konsekwencje – mówi “Rz” pracownik MON. Drugi rozmówca dodaje: – Istnieje obawia, że radykalnie wzrosną roszczenia rodzin żołnierzy, którzy zginęli w Afganistanie lub Iraku.

[srodtytul]Badanie ma sens? [/srodtytul]

Pomysł MON badania opinii żołnierzy o wypłatach odszkodowań budzi poważne wątpliwości. – Skoro MON interesują nastroje w wojsku, to niech roześlą po jednostkach ankietę, czy uważają, że sprawa CASY była dostatecznie wyjaśniona – mówi “Rz” Andrzej Smyczyński, brat zmarłego pilota CASY. Dodaje, że MON powinno zdawać sobie sprawę, iż ponosi odpowiedzialność za żołnierzy.

Zdziwiony jest też gen. Roman Polko, były dowódca jednostki GROM. – Takie działania psują morale w armii, bo wprowadzają niepotrzebne kontrowersje – uważa. Przyznaje, że gdy sam pracował w wojsku, nastroje w jego jednostkach były badane raz na kwartał i dotyczyły ogólnych spraw, na które zwracali uwagę żołnierze.

Czesław Mroczek (PO), członek Sejmowej Komisji Obrony Narodowej, nie widzi w działaniach MON nic dziwnego: – Informacje o nastrojach w armii są regularnie przekazywane przez żołnierzy i dowódców.

Jednak według jego kolegi z komisji Marka Opioły (PiS) sprawdzanie, co armia myśli o odszkodowaniach, jest niepotrzebne. – Sprawa ta powinna być jak najszybciej uregulowana prawnie, aby każdy żołnierz wiedział, na jaką pomoc w przypadku jego śmierci może liczyć rodzina. Dlatego pomysł na rozwiązanie tej kwestii mocno dyskutujemy podczas obrad komisji – tłumaczy “Rz” Opioła.

Jak sprawę komentuje MON? Resort w przesłanym do “Rz” piśmie potwierdza jedynie, że badanie nastrojów zostało zlecone. “Opinie te zostaną wykorzystane w przygotowywanym materiale “Wnioski wynikające z analizy nastrojów środowisk wojskowych oraz przebiegu spotkań środowiskowych w 2010 r. Funkcjonowanie systemu informowania zwrotnego”” – czytamy w piśmie.

[i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autora[mail=p.nisztor@rp.pl]p.nisztor@rp.pl[/mail][/i]