Risk Management Solutions, grupa zajmująca się wyceną strat po przejściu kataklizmów, wyceniła efekty trzęsienia ziemi i tsunami w Japonii na przynajmniej 300 mld dol.

To  trzykrotnie więcej, niż  szacowano kilka dni po japońskiej tragedii, i o 75 mld dol. więcej, niż podał w ostatni poniedziałek Bank Światowy. Zdaniem Risk Management Solutions 10 – 20 proc. tej kwoty pokryją firmy ubezpieczeniowe, dla których nie będzie to większym problemem. Resztę pieniędzy będą musiały wyłożyć władze Japonii.

Swiss Re oczekuje wniosków na wypłaty sięgające łącznie 1,2 mld dolarów, ale zastrzega, że kwota może się zmienić. Z kolei należący do Buffetta Bershire Hathaway Inc, który na mocy umowy pokrywa ok. 20 proc. strat ponoszonych przez Swiss Re, liczy, że z jego kasy trzeba będzie wyciągnąć przynajmniej 1 – 2 mld dol. To znaczyłoby, że wyliczenia Swiss Re są bardzo optymistyczne.

Amerykański AIG ocenia wysokość swoich wypłat na ok. 700 mln dol., ale do tego dojdzie jeszcze 500 mln dol. odszkodowań za zniszczone domy. Francuzi ze Scor SE uważają, że ich wypłaty wyniosą nie więcej niż 262 mln dol.