Reklama

Komentarz MAK do raportu komisji Millera

W piątek komisja pod przewodnictwem ministra MSWiA Jerzego Millera opublikowała raport po katastrofie polskiego samolotu na lotnisku Siewiernyj w Smoleńsku. Międzypaństwowy Komitet Lotniczy (MAK) przygotował swoje wnioski do raportu Millera

Publikacja: 02.08.2011 13:42

Tatiana Anodina, szefowa MAK

Tatiana Anodina, szefowa MAK

Foto: AFP



Pełna treść raportu końcowego

Ustalenia dotyczące najważniejszych przyczyn katastrofy smoleńskiej przedstawione przez obie komisje w dużej części się pokrywają. Oba raporty kładą nacisk na zejście poniżej minimalnej wysokości oraz niepodjęcie przez  załogę na czas decyzji o przerwaniu lądowania.

Co różni raporty

Raport komisji Millera wśród przyczyn tragedii wyliczył m.in. przekazywanie załodze przez kierownika strefy lądowania informacji o prawidłowym położeniu samolotu względem lotniska, ścieżki schodzenia i kursu. Mogło to, według polskiej komisji,  utwierdzać załogę w przekonaniu o prawidłowym podchodzeniu do lądowania, "gdy w rzeczywistości samolot znajdował się poza strefą dopuszczalnych odchyleń".

MAK, pod przewodnictwem Tatiany Anodiny, winą za katastrofę obarczył wyłącznie: zły dobór załogi, złamanie przepisów lotniczych, obecność osób postronnych w kabinie pilotów, zlekceważenie ostrzeżeń, braki w wyszkoleniu załogi, złą organizację lotu oraz błędy w pilotażu. Żadne z uchybień nie obciążało strony rosyjskiej.

W swoim raporcie MAK wielokrotnie wyklucza, że odchylenia kursu od ścieżki schodzenia mieściły się w dopuszczalnych granicach.

Reklama
Reklama

Przeczytaj fragment raportu MAK po polsku

Polski raport wykluczył, by przyczyną katastrofy był bezpośredni nacisk na pilotów ze strony dowódcy Sił Powietrznych gen. Andrzeja Błasika, który zdaniem polskiej komisji był jedynie biernym obserwatorem.

Tymczasem MAK uważa, że obecność generała w kabinie pilotów "wywarła nacisk psychiczny na podjęcie decyzji przez dowódcę statku powietrznego o kontynuowaniu zniżania w warunkach nieuzasadnionego ryzyka z dominującym celem wykonania lądowania »za wszelką cenę«".

Główne tezy raportu komisji Millera

Jedną z okoliczności sprzyjających katastrofie - według polskiej komisji - było też to, że kierownik strefy lądowania w ciągu roku przed katastrofą sporadycznie zabezpieczał loty, szczególnie w trudnych warunkach atmosferycznych. Polska komisja pisze też o braku "praktycznego przygotowania na stanowisku kierownika strefy lądowania na lotnisku Smoleńsk Północny".

- MAK oczywiście zaznajomi się z raportem polskiej komisji rządowej na temat przyczyn katastrofy samolotu Tu-154M i najprawdopodobniej udzieli komentarza na ten temat - zapowiedział rzecznik MAK-u Oleg Jermołow bezpośrednio po otrzymaniu tłumaczeń raportu komisji Millera.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama