Reklama
Rozwiń
Reklama

Kaddafi otoczony przez powstańców

Powstańcy zajęli część Trypolisu. Muammar Kaddafi podobno uciekł. Jego syn wpadł w ręce rebeliantów

Publikacja: 22.08.2011 01:57

Wczoraj po południu powstańcy byli już kilka kilometrów od centrum Trypolisu

Wczoraj po południu powstańcy byli już kilka kilometrów od centrum Trypolisu

Foto: AFP, Filippo Monteforte Filippo Monteforte

Oddziały liczące około 600 powstańców wkroczyły wczoraj do Trypolisu od strony zachodniej. W dzielnicy Dżanzur powitał ich tłum mieszkańców wymachujących flagami. Żołnierze dyktatora Muammara Kaddafiego podjęli obronę, w mieście było słychać strzały z broni maszynowej. Walki trwały m.in. wokół hotelu Rixos, w którym mieszkają zagraniczni dziennikarze. Według władz w efekcie boju o Trypolis zginęło dotychczas 376 osób po obu stronach, a około 1000 zostało rannych.

Na oddziały wierne Kaddafiemu uderzyły również jednostki powstańcze z samego Trypolisu, które przygotowywały się wcześniej do walki w konspiracji. Drogą morską dotarło też do stolicy około 200 powstańców z Misraty. W niektórych dzielnicach na ulice wyszły tłumy mieszkańców, utrudniając siłom Kaddafiego obronę.

Powstańcy podawali wieczorem, że kontrolują już trzy dzielnice stolicy – Tadżurę, Suk al Dżumaa i Faszlum – oraz port lotniczy w Trypolisie. Do stolicy zmierzały kolejne siły powstańcze. – Rewolucjoniści kontrolują kilka dzielnic, inni docierają do nich spoza miasta – zapewniał wiceszef powstańczej Tymczasowej Rady Narodowej Abdel Hafiz Ghoga. Jak wieczorem informowano, w ręce rebeliantów wpadł również jeden z synów dyktatora, Saif Kaddafi.

– Reżim zostanie obalony w  ciągu tygodnia, najpóźniej w ciągu dziesięciu dni – mówił z kolei Abdelsalam Dżallud, były najbliższy współpracownik Kaddafiego, który zerwał z dyktatorem. Występując we włoskiej telewizji, wezwał żołnierzy Kaddafiego, by „wyparli się tego tyrana", a mieszkańców Trypolisu – by przyłączali się do powstania.

Gdzie jest Kaddafi?

Wieczorem nie było wiadomo, gdzie przebywał dyktator. Agencja DPA informowała po  południu, że uciekł wraz z rodziną z Trypolisu w kierunku Algierii. Podobno znajdował się w pobliżu granicy z Algierią chroniony przez plemię al Orban. Algierskie MSZ oświadczyło, że w Algierii go nie ma. – W Trypolisie trwa od sobotniego wieczoru operacja „Syrena", której celem jest odizolowanie Kaddafiego – mówił z kolei rzecznik Narodowej Rady Libijskiej (NRL) Ahmed Dżibril. Jak podawała telewizja al Dżazira, NATO bombardowało rezydencję dyktatora, czyli kompleks budynków Bab al Azizija w centrum miasta.

Reklama
Reklama

Przed wkroczeniem do stolicy setki powstańców przejęły kontrolę nad ważną bazą wojskową 27 km na zachód od Trypolisu. W koszarach 32. brygady dowodzonej przez syna Kaddafiego Chamisa przejęto liczne pojazdy wojskowe, wiele sztuk broni i skrzynek z amunicją. Koszary 32. brygady były ostatnią przeszkodą na drodze do Trypolisu.

„To szczury"

Muammar Kaddafi jeszcze w sobotę starał się za wszelką cenę wykazać, że wciąż mocno trzyma władzę. Tuż po północy z soboty na niedzielę nadano jego wystąpienie. Nazwał w nim powstańców szczurami. – Te szczury zostały zaatakowane przez masy i udało nam się je wyeliminować. Trwają bombardowania, ale odgłosy sztucznych ogni były silniejsze niż huk bomb zrzucanych przez samoloty – powiedział.

Rzecznik władz libijskich Ibrahim Mussa mówił tymczasem, że „niewielkie grupy uzbrojonych rebeliantów" usiłowały wkroczyć do miasta, ale zostały odparte; aresztowano sporą ich liczbę, wśród nich Algierczyków, Tunezyjczyków i  Egipcjan.

Zanim rebelianci dotarli do stolicy, syn Kaddafiego Saif al Islam został pokazany w telewizji podczas „konferencji młodzieżowej". – Rewolta w Libii nie zwycięży. Nigdy nie zobaczycie Libijczyków poddających się i wywieszających białą flagę. To nasz kraj i nigdy go nie opuścimy – powiedział, a uczestnicy spotkania zgotowali mu aplauz.

Władze libijskie oskarżyły NATO, że bezpośrednio wspiera powstańców i atakuje wojska rządowe. Sojusz rzeczywiście coraz bardziej angażuje się w walki. Jego rzecznik pułkownik Rolad Lavoie podkreślał jednak, że sytuacja się komplikuje, bo „nie ma tradycyjnej linii frontu, jaka istniała w poprzednich fazach konfliktu", i trudno rozpoznać cele.

W Bengazi triumfują

Na wiadomość o walkach w stolicy w Bengazi zareagowano z wielkim entuzjazmem. – Nadeszła godzina zero. Powstańcy w Trypolisie ruszyli – oznajmił Abdel Hafiz Ghoga. W niedzielę Tymczasowa Rada Narodowa została uznana za jedyną władzę Libii przez sąsiednią Tunezję. W tym kraju przebywają obecnie dziesiątki tysięcy uciekinierów z kraju Kaddafiego. Trypolis nadal chcą opuścić tysiące obcokrajowców, w tym m.in. Polka z trojgiem dzieci.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama