Reklama

Wyprawa Tybet 2013. Miasto bazarów

Publikacja: 27.07.2013 10:08

Zapachy Kaszgaru

Zapachy Kaszgaru

Foto: DISCOVER 4X4

27 lipca 2013, Kaszgar

stan licznika: 7580

Więcej o wyprawie Tybet 2013 i poprzednie odcinki relacji

Ponieważ nie wiemy kiedy znów będziemy mieli dostęp do internetu, ostatnie godziny w Kaszgarze wykorzystujemy na zaległości „pocztowe". Podobnie przygotowujemy się do podróży przez świat bez banków, bankomatów, supermarketów i innych niepotrzebnych acz pożytecznych ułatwień.

Interaktywna mapa wyprawy

Reklama
Reklama

Na krótki spacer po bazarowych uliczkach też znajdujemy czas. 739 lat temu Marco Polo był na tutejszym bazarze i nazwał Kaszgar miastem bazarów. W zasadzie pod tym względem wiele się nie zmieniło. Szczególnie w niedzielę. Niestety jest sobota więc się nie łapiemy na sławny bazar zwierzęcy. Ale i bez „handlowej niedzieli" uliczki zamieszkane przez Ujgurów wyglądają jak jeden wielki bazar. Gwarny, ruchliwy, zatłoczony, intensywnie pachnący egzotycznymi przyprawami.

Trudno jednak nie patrzeć ze smutkiem na zredukowanie Ujgurów do pozycji drobnych wyrobników. Trudno bez niesmaku mijać konwoje ciężkozbrojnej policji. Trudno spacerować ulicami pod okiem setek kamer monitorujących nawet zaułki. Nasze pojmowanie demokracji jest oczywiście inne niż władz w Pekinie, też mieszkamy w kraju dalekim od doskonałości. Ale obserwowanie Kaszgaru z jego dwoistością chińsko-ujgurską jest pełnym wątpliwości pasjansem drobnych zachwytów egzotycznym kolorytem oraz wątpliwościami typowymi dla Europejczyka.

Już lepiej jedźmy. Ruszamy konwojem spod pomnika Mao...

Szczegóły na www.rp.pl/Tybet2013 oraz na stronie www.discover4x4.com.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama