Reklama

Zapowiedź walk: islamiści przeciwko sobie

W Strefie Gazy pojawiły się nowe linie frontu: dotąd zwalczały się nawzajem Hamas z Izraelem. Do tego grona dołączyło obecnie Państwo Islamskie, które też grozi Hamasowi.

Publikacja: 07.07.2015 23:50

Kolor rozpoznawczy, zielony. Członkowie Hamasu na paradzie w Strefie Gazy

Kolor rozpoznawczy, zielony. Członkowie Hamasu na paradzie w Strefie Gazy

Foto: Reuters

Wideo ugrupowania terrorystycznego Państwo Islamskie (PI) trwa 16 minut. Tym razem odezwa skierowana jest bezpośrednio do sunnickich, a więc islamskich braci w wierze, a nie jak zwykle do zwierzchnika jednego z państw zachodnich. A ściślej: do rządzącego w Strefie Gazy Hamasu albo - jak określa ich PI - do „tyranów z Hamasu".

Wideo zostało nakręcony w syryjskim Aleppo, bastionie Państwa Islamskiego. Na serwisach społecznościowych rozprzestrzenił się w mgnieniu oka: „Zrównamy z ziemią państwo żydowskie i wyplenimy was (Hamas) i (rządzącą na Zachodnim Brzegu, red.) Fatah. Nie będzie już sekularystów, bo zostaną przez nas stopniowo zgładzeni" - zapowiada zamaskowany członek Państwa Islamskiego.

Państwo Islamskie zarzuca ruchowi Hamas (dosł. Zapał albo Entuzjazm, red.) zbliżenie się do szyickiego Iranu. Solą w oku PI są też kontakty Hamasu z szyicką organizacją terrorystyczną Hezbollah w Libanie, która, wspierana przez Teheran, walczy w Syrii u boku prezydenta Baszara Al-Asada.

Salafici wymykają się spod kontroli

Krytyka z ust przedstawicieli Państwa Islamskiego staje się stopniowo coraz bardziej ekstremalna: egzekwowanie przez Hamas zasad szariatu w opanowanej przez tę organizację Strefie Gazy nie jest tak surowe jak - wg PI - być powinno. Przedstawicielom Państwa Islamskiego nie podoba się również, że Hamas stawia zbyt słaby opór Izraelowi. „Droga wyzwolenia Palestyny prowadzi przez Irak i my dzień po dniu zbliżamy się do tego celu" – ostrzega w filmie jeden z mężczyzn, dodając, że „Hamas się od niego coraz bardziej oddala".

Ten film jest zapowiedzią walki. Wprawdzie PI nie jest jeszcze w Strefie Gazy rzeczywistą siłą, bo ma tam ponoć trochę więcej niż tysiąc zwolenników i sympatyków. W czerwcu przyznali się oni do jednego z ataków rakietowych na Izrael.

Reklama
Reklama

Po zaciętej wojnie z Izraelem, w lecie 2014 roku, Hamas próbuje ograniczyć wpływy różnych ugrupowań ekstremistycznych, które torpedują zawieszenie broni z Izraelczykami. Bojownicy Hamasu zrównali z ziemią meczet, w którym modlili się salafici. Wielu mężczyzn aresztowano.

Pożywka dla terroryzmu

Hamas i salafici nie po raz pierwszy skaczą sobie do oczu. Spustoszona przez kilka wojen i zaryglowana przez Izrael Strefa Gazy jest idealną pożywką dla ekstremistów: brak perspektyw, bezrobocie, brak swobody poruszania się zdominowały dzień powszedni młodych ludzi, którzy stanowią większość mieszkańców Strefy Gazy. W poszukiwaniu alternatywy przyłączają się do grup ekstremistycznych.

Wielu Palestyńczyków głosowało w wyborach w 2006 roku na Hamas, licząc na poprawę bytu. Jednak po dziś dzień się tego nie doczekali. Wręcz przeciwnie. Konfrontacja między Hamasem a Państwem Islamskim uderza nie tylko w ludność Strefy Gazy. Również Izraelowi nie wróży to nic dobrego. Israel Katz, izraelski minister ds. strategicznych i służb specjalnych zarzuca Hamasowi kooperację z PI na Synaju. To ugrupowanie jednak gwałtownie temu zaprzecza.

Tymczasem w Izraelu mnożą się głosy ostrzegające przed utratą przez Hamas kontroli nad Strefą Gazy. Były szef wywiadu wojskowego USA Michael Flynn już w 2014 roku ostrzegał, że zniszczenie Hamasu nie jest dobrym pomysłem, bo w regionie może się wówczas wydarzyć "coś znacznie gorszego".

 

Reklama
Reklama
Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama