Ze Stanisławem Cioskiem porozmawialiśmy o tym, czy 4 czerwca powinien być świętem narodowym, a także o tym kto zasługuje na pomnik: gen. Wojciech Jaruzelski czy prezydent Lech Kaczyński. Tematem rozmowy była również bieżąca polityka rosyjska oraz sytuacja na Ukrainie.
Andrzeja Halickiego spytaliśmy o konflikty wewnętrzne w PO, przywództwo Grzegorza Schetyny i nowe twarze w Platformie Obywatelskiej.
Z kolei Darek Maciborek, pomysłodawca i dyrektor artystyczny Life Festival Oświęcim, opowiedział nam o festiwalu w cieniu Auschwitz i o tym, czy Oświęcim kojarzy się wciąż tylko z Zagładą.
Ciosek: Jaruzelskiemu należy się pomnik
Stanisław Ciosek, były ambasador Polski w ZSRR i Rosji był gościem programu #RZECZoPOLITYCE. - Grunt żeby on nie był większy od Pałacu - mówił o pomniku dla Lecha Kaczyńskiego.
Zdaniem gościa 4 czerwca powinien być świętem narodowym. - Wolność wypowiedzi to jest konsekwencja tamtych wydarzeń. Wtedy doszło do przełomu – powiedział Ciosek. - Można patrzeć w ten sposób, ze komuniści sobie zagwarantowali dostatnie życie, ale mieliśmy rozwiązać to krwawym sposobem?
Według Cioska zarówno gen. Wojciecha Jaruzelskiego, jak i Czesława Kiszczaka, rozliczyła historia. - Uważam, że gen. Jaruzelskiemu należy się wielki pomnik – mówił Ciosek. - 4 czerwca jest sukcesem Lecha Wałęsy i gen. Jaruzelskiego. Przeszliśmy łagodnie zmianę systemu.
Czy władza wykorzystywała fakt, że Wałęsa współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa? – pytał prowadzący program Jacek Nizinkiewicz. Ciosek zaprzeczył. - Dlaczego miałbym się nie przyznać? Jestem starym człowiekiem i niczego się nie boję – mówił Ciosek.
Gość odniósł się też do teczek z szafy Kiszczaka. - Historii nie piszą tajne służby – mówił Ciosek. - Czy te teczki coś zmieniły w kontekście historii?
Zdaniem gościa #RZECZYoPOLITYCE problemem jest polska mentalność. - My Polacy potrafimy każdy sukces przekuć w nieszczęście. Z tego rodzaju mentalnością nigdy nie osiągniemy sukcesu – oceniał Ciosek.
Jego zdaniem prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu należy się pomnik, ale z jednym zastrzeżeniem. - Grunt żeby on nie był większy od Pałacu. Zdecydowanie należy się ten pomnik, choćby za sam fakt, że zginął w katastrofie – mówił Ciosek.
Skrytykował prezydenta Andrzeja Dudę, którego nie było w Polsce 4 czerwca. - Fatalnie robi. To jest tchórzostwo, ucieczka od problemu. Powinien po męsku podejść do sprawy – mówił Ciosek. - Zachęcałbym prezydenta żeby uczestniczył w tym marszu KOD.
Zdaniem gościa Rosja po rozpadzie Związku Radzieckiego nie znalazła dla siebie miejsca. - Jestem przeciwnikiem myśli, która izoluje Rosję w Europie – mówił gość. - Pierwsze co dzisiaj robi prezydent Rosji to nie jest czytanie doniesień co się w Polsce dzieje, tylko czyta indeks cen ropy naftowej. Powinniśmy wyciągać rękę do Wschodu, tym bardziej, że jesteśmy w zjednoczonej Europie.
O wejściu Nadii Sawczenko do polityki. - Nie daj panie Boże. Szanuję jej wielką odwagę, ale dzielność nie wystarczy do uprawiania polityki.
Halicki: Jest miejsce dla PO
W polskiej polityce jest miejsce dla nowej PO, zreformowanej, z nowymi twarzami - twierdzi poseł PO Andrzej Halicki, gość Jacka Nizinkiewicza w programie #RZECZoPOLITYCE.
- Miejsce PO nie jest wśród partii lewicowych, gdzie widzi ją Michał Kamiński, którego wpuściliśmy do Platformy - powiedział gość Jacka Nizinkiewicza. Według niego Michał Kamiński, którego ostatnio zawieszono w prawach członka klubu PO, widzi Platformę w bloku partii lewicowych. Natomiast według Halickiego przesłanie ideologiczne lewicy nie pasuje do centrowego, ale również konserwatywno-liberalnego wizerunku PO.
Halicki stwierdził, że nie był zwolennikiem "wpuszczenia" Kamińskiego do PO. Uznał, że jeśli Kamiński chce być w zespole, musi być jego członkiem i podporządkować się jego zasadom. - Nie pamiętam jego obecności na posiedzeniu klubu PO, na komisji spraw zagranicznych. Odpowiedź na pytanie, czy Michał Kamiński jest potrzebny w szeregach Platformy, pan redaktor zna - powiedział Halicki.
Poseł PO uważa, że nowe struktury PO, kluby obywatelskie, których powstają setki, wyznaczają kierunek, którym powinna pójść PO. Halicki ocenił, że sądząc po liczbie sympatyków, którzy przychodzą na spotkania z politykami PO, na scenie politycznej jest miejsce dla tej partii, ale nowej, zreformowanej i z nowymi twarzami, które budzą zaufanie. - Jest w PO wiele osób nowych i aktywnych, takich jak np. Krzysztof Brejza, Agnieszka Pomaska, Arkadiusz Myrcha. Wiele jest osób nowych, nieznanych widzom, ale aktywnych od wielu lat choćby w samorządach - zapewnił Halicki.
Poseł zapewnił też, że do osób cennych dla Platformy i pożytecznych w Europarlamencie należy Jarosław Wałęsa, który zawiesił swoje członkostwo w partii. Halicki przyznał, że ze względu na małą aktywność Wałęsy jako szefa Instytutu Obywatelskiego, ktoś inny powinien stanąć na jego czele.
Poseł PO oświadczył, że Platforma nie chce wcześniejszych wyborów. - Demokracja rządzi się swoimi prawami i trzeba ten wynik szanować. Nie można jednak kierować się wyłącznie własnym widzimisię i odrzucać zasady demokracji - mówił Halicki. - Tu jest poważny problem, nie tylko prawny, ale i polityczny.
- Większość w parlamencie nie oznacza robienia tego, co się chce, a oznacza większą odpowiedzialność - mówił poseł. - Jeśli tak rozumiemy demokrację, możliwy jest dialog. Jeśli te zasady się odrzuca, to idziemy w kierunku autorytaryzmu. A to nie jest model akceptowany w cywilizowanym świecie.
Maciborek: Udaje się odczarować Oświęcim
Gościem Jacka Nizinkiewicza w programie #RZECZoPOLITYCE był Darek Maciborek, dziennikarz muzyczny RMF FM oraz pomysłodawca i dyrektor artystyczny Life Festiwal Oświęcim. – Wypowiedzi Gorana Bregovicia, które pojawiły się przed koncertem kolidowały z naszą ideą – mówił.