Reklama

Deresz: Macierewicz znów dzieli

Pan Macierewicz zdaje się nie rozumieć, że można cierpieć z tego powodu, że ktoś zginął, a nie poległ - mówił Paweł Deresz, mąż Jolanty Szymanek-Deresz, jednej z ofiar katastrofy.

Aktualizacja: 15.09.2016 09:31 Publikacja: 14.09.2016 17:35

Deresz: Macierewicz znów dzieli

Foto: PAP, Tomasz Gzell

Dziś komisja powołana przez ministra Antoniego Macierewicza spotkała się z rodzinami ofiar katastrofy smoleńskiej, by zapoznać je z wnioskami ze swojej dotychczasowej pracy.

- Nadszedł czas, żeby powiedzieć: sprawdzam - mówił przed spotkaniem Paweł Deresz, mąż Jolanty Szymanek-Deresz, jednej z ofiar katastrofy.

Deresz opuścił spotkanie przed jego zakończeniem. Podobnie jak córka Izabeli Jarugi-Nowackiej Barbara i Joanna Racewicz, żona jednego z oficerów BOR, który zginął w katastrofie.

Wychodząc ze spotkania Paweł Deresz powiedział dziennikarzom: - Antoni Macierewicz znów dzieli społeczeństwo na tych, którzy "poszukują prawdy i tych, którzy są prowokatorami". Więcej, jak mówił, nie jest wstanie powiedzieć, bo jest zbyt zbulwersowany. Zapowiedział, że więcej opowie w stacjach telewizyjnych, do których został zaproszony.

Rozstrzygające dowody

- Dzisiejsze spotkanie sprowadzało się do tego, że zaprezentowano, co podkomisja ma zamiar robić. Członkowie komisji oświadczyli, że są w posiadaniu "dowodów rozstrzygających" i zamierzają "prawdę nie tylko ustalić, ale i ją udowodnić". Zasadniczym celem jest zaś obalenie wniosków komisji Millera - mówił Paweł Deresz.

Reklama
Reklama

Mąż Jolanty Szymanek Deresz relacjonował, że spotkanie rozpoczęło się od 25-minutowego przemówienia politycznego Antoniego Macierewicza, w którym poinformował o apelu smoleńskim.

- Na szczęście apelu nie odczytał - mówił Deresz. - Poinformował nas za to o tym, jak wybitni specjaliści są w komisji i jak średnio, czy nawet słabo są wynagradzani, a plotki o ich rzekomych sowitych zarobkach należy dementować.'

Odczytanie apelu smoleńskiego podczas rocznicy bitwy pod Wiedniem Macierewicz miał tłumaczyć tym, ze "mamy nowych bohaterów i należy ich w jakiś sposób łączyć ze starymi bohaterami".

- Moja żona nie poległa, a po prostu nieszczęśliwe zginęła w katastrofie. Pan Macierewicz zdaje się nie rozumieć, że można cierpieć z tego powodu, że ktoś zginął, a nie poległ - mówił Paweł Deresz.  - Okazało się, że jestem skundlony. Nie tylko jestem gorszym sortem, ale również jestem prowokatorem, który nie wierzy w prawdę smoleńską głoszoną przez Macierewicza.

Z tego, co powiedzieli członkowie komisji wynika, iż zamierzają oni powtórzyć śledztwo od podstaw, czyli od dokładnego "przekopania" miejsca katastrofy. - Tak wynika z przedstawionego nam filmu - mówił Deresz. Według niego członkowie komisji mają wziąć udział w zapowiedzianej ekshumacji wszystkich ofiar i "ustalić rzeczywisty przebieg wydarzeń".

Znaczna część ataku podkomisji będzie skierowana przeciwko stronie rosyjskiej - mówił Deresz. Ma to dotyczyć przede wszystkim kontaktów między załogą samolotu a obsługą lotniska w Smoleńsku.

Reklama
Reklama

Zdaniem Deresza, działania Antoniego Macierewicza wynikają z tego, że na miejscu katastrofy smoleńskiej zachował się on w "sposób haniebny". - Kilka minut wcześniej zginęli jego przyjaciele, koledzy i współpracownicy. Zamiast biec i udzielać pomocy, udał się do restauracji na obiad, a potem wsiadł do pociągu. Jak mi powiedziano, nakazał kierownikowi pociągu wygasić światła, zaciągnąć rolety i po kryjomu uciekł do Warszawy. Było to komentowane tak, że pan Macierewicz boi się o swoje życie - mówił Deresz. - Myślę, że Macierewicz teraz odreagowuje, stara się zrobić dobre wrażenie po tym haniebnym czynie.

Zdaniem Pawła Deresza, komisja stała się nieco bardziej ostrożna w wyrażaniu zasadniczych poglądów, a skupiła się na szczegółach i dopiero rozpoczyna pracę.

- Słowo zamach i wybuch padały bardzo rzadko, ale byłem obecny na spotkaniu tylko do jego połowy. Mówiąc szczerze, życzę tej komisji dużo sukcesów - mówił gość Andrzeja Morozowskiego. 

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama