Reklama

"Joanna D'Arc z Zachodniego Brzegu"

Szesnastoletnia Palestynka została postawiona w stan oskarżenia za zaatakowanie izraelskiego żołnierza. "Haaretz": Istnieje ryzyko, że zostanie okrzyknięta palestyńską Joanną D'Arc.

Publikacja: 02.01.2018 07:06

Ahed Tamimi

Ahed Tamimi

Foto: AFP

amk

Ahed Tamimi została aresztowana w połowie grudnia podczas antyizraelskich zamieszek. Jest oskarżona o pięć ataków na funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa - uderzenie jednego z nich w twarz i obrzucenie kamieniami innych - opisuje izraelski dziennik "Haaretz".

Prokuratura zarzuca jej, że ma na koncie co najmniej kilka podobnych zachowań podczas wcześniejszych zamieszek, między innymi w maju tego roku.

Dziewczyna była wówczas w grupie osób, które usiłowały obronić przed aresztowaniem osobę zatrzymaną za rzucanie kamieniami w żołnierzy. Nazwała wówczas Izraelczyków "nazistowskimi terrorystami", "mordercami dzieci", "złodziejami, psami i zwierzętami"

Szesnastolatka jest również oskarżona o podżeganie w mediach społecznościowych do antyizraelskich wystąpień.

"Mam nadzieję, że wszyscy wezmą udział w protestach, bo to jedyne rozwiązanie, które może przynieść pożądany rezultat" - cytuje "Haaretz" słowa nastolatki, której ojciec jest prominentnym palestyńskim działaczem.

Reklama
Reklama

"Czy to atak za pomocą noża, czy samobójczy, czy rzucanie kamieniami - każdy musi coś zrobić. Musimy się zjednoczyć, aby nasze przesłanie dotarło do tych, którzy chcą wyzwolić Palestynę" - mówiła Ahed w nagraniu opublikowanym na Facebooku, uznanym przez prokuraturę za podżeganie do przemocy.

O taką samą działalność jest oskarżona matka dziewczyny, Nariman Tamimi oraz kuzynka, Nur.

Matka dziewczyny została aresztowana, gdy udała się na posterunek, by dowiedzieć się o losy córki. W stosunku do kuzynki odstąpiono od aresztowania, gdyż jako jedynej nie zarzuca się jej przemocy wobec żołnierzy.

Joanna D'Arc z palestyńskiej wioski

"Ma 16 lat, pochodzi z chłopskiej rodziny, żyje w małej wiosce. Obca okupacja oburza ją, więc wyruszyła, by z nią walczyć. Jej działania odnowiły nadzieję uciskanych ludzi. Okupanci schwytali ją, uwięzili i oskarżyli. Prawdopodobnie myślisz, że piszę o Ahed Tahini, która uderzyła w twarz izraelskiego żołnierza. Mylisz się: mam na myśli Joannę D'Arc, zwaną dziewicą orleańską" - pisze komentator "Haaretz" Uri Avnery.

Publicysta jest zdania, że zatrzymanie szesnastolatki powoduje, iż "na naszych oczach staje się ona palestyńską Joanną D'Arc", a izraelscy żołnierze, którzy byli przez dziewczynę popychani, powinni incydent "potraktować z humorem" i tak powinien się on zakończyć.

Tymczasem dziewczynę aresztowano, czyniąc z niej tym samym bohaterkę i tak jej wizerunek odbierają palestyńskie nastolatki. "Tysiące palestyńskich nastolatków ogląda zdjęcia i pęka z dumy: Zobacz, jak jedna z naszych odważyła się stawić czoła okupacji. Chcę być taki jak ona" - pisze Avnery, który decyzję izraelskiej armii o aresztowaniu dziewczyny nazywa wprost "głupią".

Reklama
Reklama

"Absolutna władza czyni absolutnie głupim" - pisze publicysta, ostrzegając jednocześnie, że przetrzymywanie dziewczyny w więzieniu tylko zwiększy wrażenie, jakie już wywiera na swoich rówieśnikach.

 

 

 

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama