Donald Tusk wydał oświadczenie ws. podania się do dymisji szefa Sztabu Generalnego, gen. Rajmunda Andrzejczaka oraz dowódcy operacyjnego, gen. Tomasza Piotrowskiego. O dymisjach generałów jako pierwsza poinformowała "Rzeczpospolita".

Czytaj więcej

Najważniejsi dowódcy polskiej armii podali się do dymisji. Potwierdzają się informacje "Rzeczpospolitej"

Donald Tusk do wojska: Za kilka dni jest szansa na powrót rządów prawa i konstytucji

- Szczególnym kontekstem jest fakt, że za 100 godzin mają się odbyć w naszym kraju wybory. Jak nigdy potrzebujemy poczucia stabilności i bezpieczeństwa. Zwracam się do wszystkich oficerów i generałów do zachowania zimnej krwi i maksimum odpowiedzialności - apelował Tusk.

- Za kilka dni jest realna szansa, że rządy prawa i konstytucji wrócą także do tej sfery życia publicznego (wojska - red.) - dodał.

Tusk mówił też, że zadaniem prezydenta Andrzeja Dudy jest poinformowanie opinii publicznej o "przyczynach chaosu w siłach zbrojnych". - To warunek poczucia bezpieczeństwa i stabilności - podkreślił.

Przewodniczący PO przypomniał też art. 26 konstytucji mówiący że siły zbrojne zachowują neutralność w sprawach politycznych i podlegają demokratycznej i cywilnej kontroli.

- Dla wypracowania wspólnej strategii bezpieczeństwa potrzebny jest porządek, ład konstytucyjny i odpartyjnienie wojska polskiego. To zadanie na dziś i na jutro. Liczę na pełną lojalność generałów i oficerów wojska polskiego wobec konstytucji - mówił też przewodniczący PO.

- Chcę zapewnić, że partyjne interesy w wojsku polskim zakończą się 15 października - dodał.

Szef BBN Jacek Siewiera potwierdza dymisje gen. Rajmunda Andrzejczaka i gen. Tomasza Piotrowskiego

Tymczasem szef BBN, Jacek Siewiera potwierdził, że gen. Andrzejczak i gen. Piotrowski podali się do dymisji i że dymisje zostały przyjęte. Jak dodał jeszcze dziś dojdzie do wyznaczenia nowych osób na stanowiska szefa Sztabu Generalnego WP i dowódcy operacyjnego.

Siewiera mówił, że dla prezydenta najważniejsze jest zachowanie ciągłości dowodzenia.

Siewiera stwierdził też, że "nie posiada informacji" o dymisjach kolejnych generałów, o których mówił Tusk.

Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych zaprzeczyło jakoby którykolwiek z "wysokich oficerów Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych" podał się do dymisji.

Tymczasem rzecznik PO, Jan Grabiec, w odpowiedzi na wpis Dowództwa Generalnego napisał, że "wystarczy sprawdzić wnioski (o odejście ze służby - red.), które dziś wpłynęły".