PiS coraz bliżej zatwierdzenia list wyborczych zarówno do Sejmu, jak i nazwisk kandydatów do Senatu. Z naszych rozmów wynika, że w kilku – zwłaszcza tych trudniejszych dla partii – okręgach PiS może zdecydować, że kandydaci będą startować z własnego komitetu, a nie pod szyldem partii. Ale jak przekonuje jeden z naszych informatorów, liczba takich okręgów jest niewielka. Jednym z nich ma być na przykład okręg 71 (Zabrze), gdzie kandydatem – jak podał lokalny „Głos Zabrza” – ze wsparciem PiS ma być rozpoznawalny w regionie lekarz Mariusz Wójtowicz.
Czytaj więcej
Partia Kaczyńskiego jako ostatnia z dużych partii sfinalizuje listy. Przyczyny leżą między innymi w Sejmie.
Do Senatu z jednego z okręgów, gdzie PiS ma szansę na mandat, może też kandydować były szef resortu zdrowia Adam Niedzielski – ale tu sytuacja jest nadal niepewna. Wszystko ma rozstrzygnąć się prawdopodobnie w najbliższą środę lub czwartek. – Wszystko wskazuje na to, że w czwartek możemy ogłosić listy – twierdzi jeden z naszych rozmówców. Wcześniej planowane jest długie, wielogodzinne posiedzenie Komitetu Politycznego, gdzie sprawa list ma być omawiana.
Jak też wynika z naszych rozmów, 9 września planowana jest prezentacja – pierwotnie była mowa o konwencji, ale teraz słyszymy o prezentacji całościowego programu oraz nowego pakietu konkretnych pomysłów programowych.
Zdaniem naszych informatorów PiS bardzo uważnie przez ostatnie miesiące analizował okręgi senackie i układ sił, a zamiar odbicia z rąk opozycji Senatu jest przez Nowogrodzką traktowany poważnie. Architektem ustaleń personalnych ma być senator Stanisław Karczewski.
Stopniowo pojawiają się też kolejne nazwiska. I tak nieoficjalnie można usłyszeć, że na Pomorzu, w okręgu 67 obejmującym Kwidzyn może kandydować Natalia Nitek-Płażyńska, żona posła PiS Kacpra Płażyńskiego. Kandydatem paktu senackiego jest tam senator Leszek Czarnobaj.
Czytaj więcej
- Jeżeli ktoś wystartuje przeciwko paktowi senackiemu, to najzwyczajniej w świecie będzie wspomagać Prawo i Sprawiedliwość - powiedział współprzewo...
Na Pomorzu szykuje się też inny ciekawy pojedynek w okręgu 63 (uznawanym przez pakt senacki za bardzo trudny). Będzie tam kandydować Anna Górska z partii Razem i Artur Dziambor z partii Wolnościowcy. PiS postawi najpewniej na wojewodę pomorskiego Dariusza Drelicha.
Ważny dla PiS ze względów prestiżowych jest też okręg 39 (północne Mazowsze), gdzie kandyduje senator niezależny Jan Maria Jackowski. Pakt senacki nie będzie wystawiał kontrkandydata. „Wprost” w ubiegłym tygodniu podał, że kontrkandydatem Jackowskiego będzie starosta przasnyski Krzysztof Bieńkowski.
Sytuację paktu senackiego będą komplikować kandydaci innych komitetów. Np. Bezpartyjnych Samorządowców, którzy planują nie tylko zebrać podpisy w wystarczającej liczbie okręgów sejmowych, by zarejestrować listy wyborcze, ale również wystawić kandydatów i kandydatki w okręgach senackich. Jak słyszymy z okolic Bezpartyjnych, zbiórka podpisów przebiega sprawnie. – Będziemy szóstym komitetem – zapewnia jeden z naszych rozmówców.
W Warszawie Bezpartyjni wystawią cztery kandydatki we wszystkich czterech senackich okręgach np. Barbarę Domańską, radną dzielnicy Praga-Północ.
O ile w Warszawie rywalizacja z paktem będzie trudna, o tyle nasi rozmówcy z Bezpartyjnych zapewniają, że w kilku okręgach – zwłaszcza na Dolnym Śląsku – kandydaci Bezpartyjnych sprawią niespodzianki.