Reklama

Wybory 2023. Poseł Konfederacji: Ekipa Kaczyńskiego i Morawieckiego musi odejść

- Nie planujemy sprzedać się za stanowiska. Konfederacja nie zamierza ani przedłużać władzy PiS-u, ani ułatwiać Tuskowi powrotu do władzy - zadeklarował jeden z liderów Konfederacji, poseł Krzysztof Bosak.
Poseł Konfederacji Krzysztof Bosak

Poseł Konfederacji Krzysztof Bosak

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

zew

Przed wyborami parlamentarnymi, które mają odbyć się 15 października, Konfederacja jest - według sondaży - trzecią siłą polityczną w Polsce, za Prawem i Sprawiedliwością oraz Koalicją Obywatelską. W lipcu poparcie dla partii kierowanej przez Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka przekraczało, według badań, 15 proc. Ostatnie sondaże wskazują na spadek poparcia dla Konfederacji, która obecnie tworzy w Sejmie jedenastoosobowe koło.

Sondaż: spadek poparcia dla Konfederacji. Bosak komentuje

- Byłbym bardzo spokojny wobec tych sondaży - skomentował w czwartek w Radiu Zet poseł Krzysztof Bosak, przewodniczący koła Konfederacji i p.o. prezes współtworzącego Konfederację Ruchu Narodowego. - Sondaże raz idą w górę, raz w dół, liczy się wynik wyborów - podkreślił. Bosak zaznaczył, że poparcie dla Konfederacji, według sondaży, rosło od początku roku, czego "nikt (...) nie wróżył".

Czytaj więcej

Sondaż: PiS i KO dzielą niespełna dwa punkty procentowe

Bosak powiedział, że błąd sondażowy wynosi ok. 3 pkt. proc. - W jednym z sondaży mieliśmy spadek 5 pkt. proc. Inne sondaże tego nie potwierdzają. Traktuję to w kategoriach błędu pomiarowego. Liczy się trend i liczy się średnia sondażowa, my tę średnią będziemy oceniać w drugiej połowie września i będziemy widzieć, co się wydarzyło - mówił w Radiu Zet Bosak.

Poseł ocenił, że przeciwnicy reprezentowanej przez niego formacji zaczęli Konfederację "traktować bardzo poważnie". - Pojawiły się ataki na nas ze strony Kaczyńskiego i Tuska w ich przemówieniach. Wcześniej nas ignorowali, teraz zaczęli nas atakować, bo widzą, że staliśmy się trzecią siłą polityczną i po prostu obawiają się odpływu wyborców rozczarowanych PiS-em czy Platformą do Konfederacji - podkreślił.

Reklama
Reklama

"Konfederacja nie zamierza przedłużać władzy PiS-u"

Szef koła Konfederacji był też pytany, kiedy "skończą się ataki" na jego formację i kiedy rozpocznie się próba rozmów o utworzeniu koalicji z PiS-em lub Koalicją Obywatelską.

Czytaj więcej

Sondaż: Jak wyborcy oceniają wspólny start Agrounii i Koalicji Obywatelskiej?

Krzysztof Bosak odparł, że ataki nie skończą się do wyborów, "a po wyborach może być tylko jeszcze goręcej". - Dlatego że Konfederacja nie zamierza ani przedłużać władzy PiS-u, ani ułatwiać Tuskowi powrotu do władzy - i to budzi niezadowolenie i w PiS-ie, w i w Platformie - powiedział.

- Nie chcemy odtwarzać ani przedłużać patologicznych układów w Polsce - zadeklarował poseł. - Oceniamy te rządy PiS-u jako bardzo zdemoralizowane i bardzo złe, i podobnie oceniamy rząd Tuska, pod którego władzą żyliśmy przez osiem lat i dobrze pamiętamy, co się wtedy działo - mówił.

Bosak: PiS i Platformę oceniamy negatywnie

W rozmowie z Radiem Zet Krzysztof Bosak przekonywał, że Konfederacja jest "siłą prawdziwej opozycji" i "nie dogadywała się (...) po cichu" z Prawem i Sprawiedliwością.

- Jesteśmy zdolni do dyskusji wewnętrznej i do dyskusji z innymi partiami też jesteśmy gotowi, ale to nie znaczny, że palimy się do tworzenia z nimi rządu, bo oceniamy po prostu bardzo negatywnie tak PiS, jak Platformę - oświadczył Bosak.

Reklama
Reklama

Wybory 15 października, potem wybory przedterminowe?

Polityk przyznał, że Konfederacja nie wyklucza, iż po wyborach z 15 października odbędą się kolejne, przedterminowe wybory, które są "konstytucyjnie przewidzianym sposobem na wyjście z pata politycznego, kiedy nie da się sformować rządu". Bosak zadeklarował, że Konfederacja jest gotowa na taki scenariusz. - Byliśmy gotowi do wyborów w każdym terminie - zapewnił.

Czytaj więcej

Czy Artur Dziambor wystartuje w wyborach do Sejmu? Znamy decyzję posła

Dopytywany o ewentualną koalicję Konfederacji z PiS Krzysztof Bosak powiedział w Radiu Zet: - Większość naszych wyborców tego nie chce.

Ocenił, że "nieustanne gadanie o Konfederacji jako potencjalnym koalicjancie PiS-u" to sposób walki z Konfederacją. - To idealny sposób dla naszych rywali takich jak Lewica, Platforma, PSL, Trzecia Droga - mówił.

Lider Konfederacji: Ekipa PiS musi odejść

- Ja pragnę uspokoić - my nie planujemy sprzedać się za stanowiska, nie planujemy przedłużyć o trzecią kadencję rządów PiS-u. Uważamy te rządy za złe, za zdemoralizowane, za zdeprawowane, za kończące się katastrofą gospodarczą. Coś się musi zmienić, my to będziemy zmieniać - oświadczył.

Czytaj więcej

Hasło wyborcze PiS. Partia Kaczyńskiego odkryła karty
Reklama
Reklama

- My nie zamierzamy się dogadywać z ekipą Jarosława Kaczyńskiego, Mateusza Morawieckiego, ministra (spraw wewnętrznych i administracji Mariusza - red.) Kamińskiego, ministra (sprawiedliwości Zbigniewa - red.) Ziobry, nie zamierzamy się z tą ekipą dogadywać. Ta ekipa musi odejść - dodał szef koła Konfederacji.

- Jeżeli chcemy w Polsce zmiany stylu uprawiania polityki, to musimy też odstawić tę generację polityków, którą symbolizują w tej chwili Tusk i Kaczyński. Inaczej będziemy mieli jeszcze więcej tego samego: skłócania Polaków, polityki niemerytorycznej, opartej na sporze emocjonalnym - przekonywał.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Bank Pekao przyjął Plan Dekarbonizacji
Wybory
Pojawi się nowa kratka na kartach do głosowania? Takim pomysłem zajmie się Senat
Wybory
Po wyborach prezydenckich. Mężyk: Erozja PO odsłoni jej elektorat na zabiegi Konfederacji
Wybory
Dlaczego wciąż rozmawiamy o ważności wyborów?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama