Niemal 60-letni pan Janusz, który przeszedł dwa przeszczepy wątroby, choruje na cukrzycę i pozostaje pod stałą opieką lekarzy, otrzymał wezwanie na ćwiczenia wojskowe rezerwy. Jak podaje Onet, mimo że mężczyzna odwołał się od decyzji – przedstawiając odpowiednią dokumentację medyczną – Centralne Wojskowe Centrum Rekrutacji ją podtrzymało.
„Myślałem, że to pomyłka”. Wezwanie na poligony mimo ciężkich chorób
Jak pisze Onet, niemal 60-letni mężczyzna od wielu lat zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi. W rozmowie z portalem wyjaśnił, że choruje od 2008 r. – przeszedł już dwa przeszczepy wątroby. Ma także przewlekłe problemy z drogami żółciowymi, choruje na cukrzycę i znajduje się pod opieką poradni transplantacyjnej. Regularnie przyjmuje także leki.
Kilka tygodni temu mężczyzna otrzymał wezwanie na kilkudniowe ćwiczenia wojskowe rezerwy. Choć myślał, że doszło do nieporozumienia, okazało się, że faktycznie został powołany.
Ze względu na swój stan zdrowia, pan Janusz odwołał się od decyzji do Centralnego Wojskowego Centrum Rekrutacji (CWCR) – przedstawił dokumentację dotyczącą przebytych transplantacji i przewlekłych schorzeń. Zaznaczał także, że wysiłek fizyczny oraz przebywanie w warunkach polowych mogą negatywnie wpłynąć na jego zdrowie. Jak podaje Onet, nie doprowadziło to jednak do zmiany decyzji – powołanie utrzymano.
Czytaj więcej
Setki tysięcy przeszkolonych rezerwistów, produkcja dronów oraz dostęp do broni nuklearnej to – zdaniem Jarosława Kaczyńskiego – klucz do obrony Po...
Paragraf ważniejszy niż zdrowie? Kluczowa okazała się kategoria
Jak wskazało w uzasadnieniu CWCR, w tym konkretnym przypadku wojskowa komisja lekarska nie zmieniła wcześniej kategorii wojskowej. Oznacza to, że formalnie mężczyzna nadal ma tę oznaczającą zdolność do służby.
Podkreślono też, że ćwiczenia rezerwy mają być dostosowywane do możliwości uczestników oraz że nie w każdym przypadku wiążą się z koniecznością posiadania świetnej sprawności fizycznej.
Z uzasadnienia decyzji CWCR, opisywanego przez Onet, wynika też, że ostateczna ocena możliwości uczestniczenia pana Janusza w ćwiczeniach ma nastąpić dopiero po jego stawieniu się w jednostce. Na miejscu lekarz przeprowadzi z nim wywiad i zdecyduje, czy stan zdrowia pozwala mu na udział w szkoleniu.
Czytaj więcej
Rezerwiści, którzy odbyli ćwiczenia wojskowe w 2022 r., skarżą się, że gdy w urzędach gmin składają wnioski o wypłatę rekompensaty utraconych zarob...
Rzecznik wojska odpowiada ogólnikami
Onet zwrócił się do Centralnego Wojskowego Centrum Rekrutacji z pytaniami dotyczącymi m.in. zasad kierowania na ćwiczenia osób po transplantacjach i cierpiących na poważne choroby przewlekłe. Zapytano też, czy przed wydaniem decyzji o powołaniu stan zdrowia rezerwisty ocenia lekarz wojskowy.
Rzecznik CWCR ppłk Konrad Radzik w odpowiedzi przedstawił ogólne regulacje – podkreślił, że to wojskowa komisja lekarska jest właściwym organem do analizy dokumentacji medycznej oraz wydawania oceny dotyczącej zdolności do służby wojskowej. Nie odniósł się jednak bezpośrednio do przypadku pana Janusza.
Czytaj więcej
Powstanie nowy system szkolenia, żołnierze dostaną też nowocześniejsze wyposażenie osobiste.
Absurd w jednostkach. „Przyjeżdżają, by ich zwolnić”
Rozmówcy Onetu związani z wojskiem twierdzą, że podobne sytuacje zdarzają się częściej. Według jednego z wojskowych rezerwiści przyjeżdżają do jednostek, przedstawiają lekarzowi dokumentację medyczną, a następnie są zwalniani z udziału w ćwiczeniach. Musieli jednak stawić się w jednostce.
Jak zauważa portal, szkolenia rezerwistów przyspieszyły po rozpoczęciu przez Rosję pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w 2022 r. – wraz ze zwiększeniem ich skali wezwania zaczęły trafiać także do osób starszych i mających problemy zdrowotne, co rodzi pytania o rzeczywistą kondycję i gotowość polskich rezerw.
W rozmowie z Onetem pan Janusz powiedział, że na ćwiczenia chcieli go wziąć także podczas COVID-19, ale wtedy przyjęto jego odwołanie. – Teraz nie wiem, czy im brakuje do statystyki, czy do czego, ale są uparci – stwierdził mężczyzna.