„Dziś z pełną pewnością możemy powiedzieć, że podpalenie Milrem w nocy z 14 na 15 sierpnia było aktem dywersji zamówionym przez służby specjalne Federacji Rosyjskiej” – oświadczył premier Kristen Michal, cytowany we wtorek przez agencję BNS. Dodał, że działanie to wpisuje się w szerszą kampanię Moskwy w Europie, której celem jest zastraszenie sojuszników Kijowa i zmuszenie ich do ograniczenia wsparcia dla Ukrainy.

Reakcja MSZ Estonii: Nowe sankcje i zakazy dla obywateli Rosji

Minister spraw zagranicznych Margus Tsahkna poinformował o wezwaniu do resortu charge d'affaires Rosji. Zapewnił, że Estonia wraz z sojusznikami zaostrzy sankcje, wprowadzi dodatkowe ograniczenia w podróżowaniu dla obywateli Rosji oraz wzmocni wsparcie dla Ukrainy. Według Tsahkny coraz częstsze akty dywersji świadczą o „rosnącej desperacji Moskwy”.

Dyrektor generalny Estońskiej Służby Bezpieczeństwa Wewnętrznego (KAPO) Margo Palloson ostrzegł, że zagrożenie prowokacjami ze strony Rosji utrzymuje się na wysokim poziomie. „Podmioty i firmy przemysłu obronnego wspierające Ukrainę są narażone na podwyższone ryzyko. KAPO zaleca im wzmocnienie środków ochrony fizycznej oraz cybernetycznej” – zaapelował szef kontrwywiadu w oświadczeniu opublikowanym na X.

Czytaj więcej

Sukces po niemal dwóch latach. Rosjanie zdobyli estońskiego drona

Sprawcy ataku zatrzymani. Ponad 20 osób w rękach służb

Śledztwo potwierdza, że podpalenie było działaniem na zlecenie. KAPO podało, że podejrzani o bezpośrednie wykonanie ataku zostali ujęci, przebywają w areszcie i nie stanowią już zagrożenia. Jak podkreślił Palloson, w wyniku analiz wywiadowczych i współpracy międzynarodowej zidentyfikowano i zatrzymano dotychczas „ponad 20 osób zaangażowanych w bezpośrednie ataki kinetyczne przeprowadzone na rzecz rosyjskich służb”.

Do pożaru w budynku użytkowanym przez Milrem Robotics w Tallinnie doszło w nocy z 14 na 15 sierpnia. Ogień został szybko opanowany przez straż pożarną i nikt nie odniósł obrażeń.

17 i 18 sierpnia na Łotwie zatrzymano trzech obywateli tego kraju podejrzanych o podpalenie, zabezpieczając przy nich nośniki danych oraz przedmioty mogące służyć do wzniecenia ognia. W dniach 17-18 września Łotwa przekazała wszystkich trzech zatrzymanych stronie estońskiej.

Czytaj więcej

Umocnienia na granicy z Rosją atrakcją turystyczną. „Chcą zobaczyć przekopane rowy”

Czym zajmuje się Milrem Robotics i jak reaguje Kreml?

Milrem Robotics to estoński producent zbrojeniowy dostarczający we współpracy z państwami UE Siłom Zbrojnym Ukrainy bezzałogowe pojazdy lądowe THeMIS, wykorzystywane m.in. do ewakuacji rannych z pola walki oraz transportu amunicji.

Rzecznik Kremla odrzucił we wtorek oskarżenia Estonii – podała agencja AFP.