Reklama

Ustalenia w sprawie zabójstwa na granicy. Sprawca może uciec do Syrii

Napastnik, który zabił 21-letniego żołnierza na granicy z Białorusią to osoba z Bliskiego Wschodu – poinformowało radio RMF FM. Mężczyzna cały czas jest na terenie Białorusi, ale może ewakuować się do Syrii.

Publikacja: 20.07.2024 10:48

Mateusz Sitek

Mateusz Sitek

Foto: 1 Brygada Pancerna

rbi

Jak informuje rozgłośnia, polskie służby zidentyfikowały i namierzają człowieka, który zabił 21-letniego polskiego żołnierza, strzegącego granicy z Białorusią. Atak miał miejsce 28 maja, a sierżant Mateusz Sitek zmarł kilka dni później.

„Śledczy zidentyfikowali zabójcę polskiego żołnierza, analizując nagrania z momentu ataku na granicę. Dzięki temu udało się ustalić, jak wygląda napastnik” – podał RMF FM.

Służby specjalne przesłuchiwały migrantów

Jak dodaje, przez kilka tygodni polskie służby specjalne przesłuchiwały migrantów, którzy dostali się do Polski. Wykorzystano także informatorów z grup migranckich, które aktualnie przebywają na Białorusi. Dzięki temu dokładnie wiadomo, kim jest mężczyzna, który podczas forsowania muru granicznego przez grupę migrantów w okolicy miejscowości Dubicze Cerkiewne, dźgnął polskiego żołnierza nożem przymocowanym do kija.

Polska na początku czerwca oficjalnie poprosiła Mińsk o pomoc w zidentyfikowaniu i o aresztowaniu osoby, która zabiła polskiego żołnierza

Po ataku 21-letni sierżant Mateusz Sitek został przewieziony do szpitala w Hajnówce, a później do Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie. 6 czerwca poinformowano o jego śmierci.

Reklama
Reklama

Do zabójstwa na granicy doszło za przyzwoleniem reżimu Łukaszenki?

Polska już na początku czerwca oficjalnie poprosiła Mińsk o pomoc w zidentyfikowaniu i o aresztowaniu osoby, która zabiła 21-letniego polskiego żołnierza. Urzędnicy Aleksandra Łukaszenki zignorowali tę prośbę. Jak ocenia RMF FM, to potwierdza, że do zabójstwa doszło za przyzwoleniem reżimu Łukaszenki. W tej sytuacji konieczne będzie działanie służb specjalnych.

Czytaj więcej

Śmierć żołnierza na granicy. Białoruś reaguje na notę protestacyjną

Dodaje, że po ujawnieniu informacji o zidentyfikowaniu, napastnik może uciec z Białorusi do Syrii albo innego kraju Bliskiego Wschodu. Pojmanie go tam przez polskie służby, a później postawienie przed sądem paradoksalnie może być łatwiejsze.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Wojsko
„Dramat i paździerz straszliwy” w polskiej armii. Michał Dworczyk wskazał winnych
Wojsko
Atak Rosji na Ukrainę. Polska poderwała myśliwce, dwa lotniska zamknięte
Wojsko
Gen. Gielerak: Nie jesteśmy gotowi do wojny. Przed nami wiele pracy
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama