Ponadto w manewrach uczestniczy 45 śmigłowców i samolotów, a także wojska powietrznodesantowe m.in. z Polski. Wojska NATO będą ćwiczyły m.in. rozminowywanie, konwojowanie, poszukiwanie i zwalczanie okrętów podwodnych oraz desant. Planowane są też ćwiczenia przeprowadzania kontroli statków, na które będą wchodziły grupy boardingowe.
Gdzie odbędą się ćwiczenia Baltops
Jak podaje szwedzkie dowództwo, ćwiczenia obejmą akwen przy wyspie Gotlandia, Zatokę Ryską, Zatokę Botnicką oraz poligony w Szwecji (Gotlandia i Archipelag Sztokholmski), Polsce, Niemczech i na Litwie.
Rozpoczęły się one tzw. fazą portową w Kłajpedzie, a faza morska ruszy 7 czerwca. Odbywają się one pod przewodnictwem dowództwa Sił Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych w Europie i Afryce oraz 6. Floty US Navy, a także Morskich Sił Uderzeniowych i Wsparcia NATO. Manewry potrwają do 22 czerwca i zakończą się w Niemczech.
„Po wyjściu w morze okręty sformują grupy taktyczne. Wspólnie z lotnictwem morskim będą prowadzić operacje obejmujące m.in. integrację obrony przeciwlotniczej, poszukiwanie, śledzenie i zwalczanie okrętów podwodnych, działania przeciwminowe, zaopatrywanie okrętów bojowych bezpośrednio na morzu, operacje desantowe i akcje ratownicze” – podaje polskie dowództwo.
Czytaj więcej
NATO rozpoczęło największe ćwiczenia wojskowe po zakończeniu zimnej wojny. Scenariusz zakłada m.in. militarną odpowiedź na atak ze wschodu na Polskę.
Polskie okręty wytropią jednostki podwodne
Do Kłajpedy, gdzie ćwiczenia się rozpoczynają, zawinęły polskie jednostki m.in. fregata rakietowa ORP Gen. K. Pułaski i zbiornikowiec ORP Bałtyk z 3. Flotylli Okrętów w Gdyni. Obydwie jednostki wejdą w skład grupy zadaniowej, którą współtworzyć będą także fregaty z Hiszpanii, Danii oraz niemiecki okręt zaopatrzeniowy FGS Rhön. Zajmą się one tropieniem wrogich okrętów podwodnych. W poszukiwania włączy się śmigłowiec z Brygady Lotnictwa Marynarki Wojennej.
Ponadto w manewrach wezmą udział trałowiec ORP Necko oraz okręt transportowo-minowy ORP Poznań, na którego pokładzie zaokrętowano rumuńską piechotę morską i żołnierzy z 7. Brygady Obrony Wybrzeża. ORP Poznań wspólnie z hiszpańskim śmigłowcowcem ESPS Juan Carlos I utworzy grupę desantową. W ćwiczeniu weźmie udział również bateryjny moduł bojowy z Morskiej Jednostki Rakietowej.
Czytaj więcej
Najbardziej pesymistyczny scenariusz analizowany przez wojskowych zakłada działania sabotażowe rosyjskich grup specjalnych wobec infrastruktury kry...
Desant polskich żołnierzy w Szwecji
W planach jest między innymi przeprowadzenie desantu polskiej 6. Brygady Powietrznodesantowej na terenie Szwecji. Samoloty transportowe polskich Sił Powietrznych utworzą dla tej jednostki most powietrzny przez Bałtyk. Planowane są też epizody ćwiczeń na poligonie Sił Powietrznych w Ustce, gdzie między innymi odbędą się skoki spadochronowe oraz desant morski i powietrzny.
W ćwiczeniu wezmą udział żołnierze z 20 państw sojuszu północnoatlantyckiego: Belgia, Dania, Estonia, Finlandia, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia, Litwa, Łotwa, Niemcy, Norwegia, Polska, Portugalia, Rumunia, Szwecja, Turcja, Wielka Brytania, Włochy i Stany Zjednoczone.
Jak przypomina polska armia, scenariusz ćwiczenia przewiduje prowadzenie działań związanych z symulowanym konfliktem pomiędzy fikcyjnymi państwami, a samo ćwiczenie ma charakter defensywny.
Ćwiczenia Baltops to największe na Bałtyku manewry morskie. Głównym założeniem operacji jest przećwiczenie reagowania międzynarodowych sił wobec zagrożeń na morzu. „Ćwiczenie demonstruje interoperacyjność sojuszników, zapewniając jednocześnie o zaangażowaniu NATO na rzecz wspólnego bezpieczeństwa wszystkich krajów członkowskich” – podaje polskie dowództwo.
Czytaj więcej
– Będziemy wzmacniać obecność wojsk sojuszniczych i zabiegać, by była ona jeszcze bardziej reprezentatywna – mówi w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”...
Manewry takie organizowane są już od 1972 roku na Morzu Bałtyckim. Początkowo brały w nim udział okręty sojuszu północnoatlantyckiego, a od 1993 roku także państw z byłego Układu Warszawskiego, w tym Polska. Od wielu lat uczestniczyły w nich także armie Szwecji i Finlandii, które dopiero niedawno wstąpiły do NATO.
O znaczeniu wejścia tych krajów do NATO mówił w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Stwierdził, że dzięki temu łatwiej będzie zapewnić bezpieczeństwo tego rejonu Marynarce Wojennej, bo nie zajmuje się ona tylko obroną wybrzeża, ale
też zapewnieniem drożności morskich szlaków komunikacyjnych oraz ochroną infrastruktury krytycznej.