Biednemu zawsze wiatr w oczy - tym powiedzeniem można opisać zachowanie złotego w ostatnich dniach. We wtorek rynki żyły szantażem nuklearnym Władimira Putina, który wywołał odpływ kapitału od ryzykownych aktywów, co uderzyło w złotego. W środę wątek geopolityczny nieco przycichł. Zamiast jednak tego mieliśmy powrót mocniejszego dolara, co znów przeszkadzało naszej walucie.
Po południu główna para walutowa czyli EUR/USD spadała o 0,7 proc. To musiało pociągnąć za sobą konsekwencje również dla złotego. Nasza waluta w drugiej części dnia traciła wobec dolara 0,9 proc. i ten był wyceniany na 4,12 zł. Euro drożało z kolei o 0,2 proc. do 4,34 zł. Frank zyskiwał 0,6 proc. i był wyceniany na 4,66 zł.