Jak informuje "Puls Biznesu", rząd przygotował projekt przepisów, który może wstrzymać egzekucje - komornicy czy ZUS nie będą mogli ścigać dłużników. Nie oznacza to jednak umorzenia długów, lecz tymczasową ochronę przed ich egzekucją, by osoby fizyczne lub przedsiębiorcy mogli wyjść ze spirali zadłużenia.

Projekt zakłada wstrzymanie na czas stanu epidemii przeprowadzania wszelkich postępowań i czynności z tytułu egzekucji administracyjnej, a więc wykonywanej przez organy celno-skarbowe i ZUS. Zamrożone miałyby być trwające już egzekucje, a nowe nie byłyby wszczynane.

Projektodawcy argumentują, że prowadzenie działalności gospodarczej i zarobkowej jest obecnie niezwykle utrudnione, a w niektórych przypadkach wręcz zakazane (sport, rozrywka, rekreacja itd.). Prowadzenie postępowania egzekucyjnego z majątku zobowiązanego, który nie może prowadzić działalności w związku z ogłoszeniem stanu epidemii, mogłoby doprowadzić do pozbawienia tego zobowiązanego niezbędnych zasobów.

Czytaj też: Komornicy zaniepokojeni zachętami swojego samorządu

Po wejściu rozporządzenia w życie,  nie będzie można zająć pensji, konta bankowego, a komornicy będą musieli zaczekać  z licytacjami majątku dłużników. Zamrożenie egzekucji nie będzie jednak dotyczyć  mandatów za łamanie  obostrzeń wprowadzonych w związku ze stanem epidemii.