Sejm uchwalił ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu. Za przyjęciem ustawy głosowało 230 posłów, przeciwko było 200, a 1 wstrzymał się od głosu.
Przeciwko byli wszyscy obecni na sali posłowie Prawa i Sprawiedliwości, Konfederacji oraz Konfederacji Korony Polskiej, a także 5 z 28 obecnych w Sejmie posłów PSL, 2 posłów niezrzeszonych i 2 z koła Demokracji Bezpośredniej. Za przyjęciem projektu zagłosowali wszyscy obecni posłowie Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, Centrum, Polski 2050, Razem, a także 23 posłów PSL i 4 niezrzeszonych.
Ustawa zmienia ok. 200 obowiązujących obecnie przepisów, czym w większości nadaje osobie najbliższej te same uprawnienia, jakim dysponują obecnie w polskim prawie małżonkowie.
Czytaj więcej
Prawo do dziedziczenia i wspólnego rozliczania się oraz uzyskiwania informacji o stanie zdrowia - to najważniejsze zapisy projektu ustawy o statusi...
Ustawa o statusie osoby najbliższej przyjęta z częścią poprawek. Co zakłada?
W poprzednim głosowaniu rozpatrywane były wnioski o odrzucenie projektu ustawy w całości, zgłoszone przez kluby PiS, Konfederacji, Konfederacji Korony Polskiej, a także przez koło Demokracji Bezpośredniej. Głosowaniu poddano także pakiet poprawek, zgłoszony przez posłankę Martę Stożek z partii Razem. Zarówno wnioski o odrzucenie projektu, jak i poprawki nie znalazły poparcia większości w Sejmie. Przyjęty został za to pakiet 55 poprawek, zgłoszony przez klub Lewicy – miały one charakter doprecyzowujący i ujednolicający.
Ustawa zakłada umożliwienie dowolnym dwóm pełnoletnim osobom zawarcie umowy u notariusza, która po zarejestrowaniu w Urzędzie Stanu Cywilnego ureguluje ich status na całym szeregu prawnych pól. Umożliwi m.in. wybór ustroju majątkowego (np. wspólność, jak w przypadku małżeństwa), ustanowienie obowiązku alimentacyjnego, uzyskanie prawa do korzystania ze wspólnego mieszkania, a także nadanie drugiej osobie uprawnień do dostępu do informacji medycznych oraz działania w roli pełnomocnika w sprawach życia codziennego.
Czytaj więcej
Nie będzie zgody na wprowadzenie związków partnerskich - mówił w rozmowie z TVN24 Paweł Szefernaker, szef gabinetu prezydenta Karola Nawrockiego.
Po przegłosowaniu w Sejmie ustawa trafi do Senatu, który również może zgłosić do niej szereg poprawek i odesłać ją do Sejmu. Po przejściu przez Senat ustawa trafi zaś na biurko prezydenta Karola Nawrockiego, który zapowiedział już, że ją zawetuje. Kancelaria prezydenta uważa bowiem, że pod pozorami statusu osoby najbliższej mogą zostać wprowadzone de facto związki partnerskie.
– Chcemy rozmawiać o statusie osoby bliskiej, ale jeżeli ktoś (...) wprowadza de facto związki partnerskie, nie ma na to zgody pana prezydenta – mówił Paweł Szefernaker, szef prezydenckiego gabinetu.
Kształt ustawy komentował także premier po tym, jak rząd przyjął jej projekt w grudniu 2025 roku.
– Zdaję sobie sprawę, że nikt nie będzie zadowolony, ale jest to minimum cywilizacyjne, na które Polskę musi być stać – stwierdził Donald Tusk. Jak wówczas zaznaczył, kształt projektu pozwalał na jego przegłosowanie w Sejmie, a największą wątpliwością pozostawał (i nadal pozostaje) kwestia podpisu prezydenta.