Reklama

W urzędzie skarbowym można latami pracować bez etatu

Studentka mogła pracować prawie trzy lata w urzędzie skarbowym bez etatu – uznał Sąd Najwyższy.
W urzędzie skarbowym można latami pracować bez etatu

Foto: 123RF

Pracę w skarbówce rozpoczęła w połowie 2005 r., po skierowaniu z urzędu pracy na roczny staż do urzędu skarbowego. Po jego zakończeniu urząd zaproponował jej już bezpośrednie zatrudnienie na umowie-zleceniu z wynagrodzeniem 2000 zł miesięcznie. Miała wprowadzać dane do ewidencji o transakcjach i innych czynnościach majątkowych. Po kilkumiesięcznej przerwie na zagraniczny wyjazd od maja 2008 r. studentka rozpoczęła już stałą współpracę z urzędem na kolejnych umowach-zleceniach. Tym razem miała poważniejsze zadania związane z wprowadzaniem do systemu decyzji o podatku od spadków i darowizn oraz czynności cywilnoprawnych. Oprócz tego wypisywała wezwania do podwyższenia wartości przedmiotów transakcji podlegających temu podatkowi czy do złożenia zeznań podatkowych o nabyciu spadku i prowadziła postępowania w tym zakresie. Miała w tym czasie dostęp do informacji objętych tajemnicą skarbową, a także bazy danych osobowych podatników.

Pod koniec 2010 r. wystąpiła do sądu pracy z pozwem o ustalenie istnienia stosunku pracy. Powołała się na to, że warunki jej zatrudnienia w urzędzie spełniają wszelkie przesłanki określone w art. 22 § 1 i 11 kodeksu pracy pozwalające na uznanie tego zlecenia za umowę o pracę.

Sędziowie w obu instancjach byli innego zdania. Stwierdzili, że nie można uznać, by powódka wykonywała pracę w sposób podporządkowany, co jest jednym z warunków uznania takiego zatrudnienia za etatowe. Urząd nie kontrolował bowiem jej czasu pracy, nie musiała wpisywać się na listę obecności czy do ewidencji czasu pracy. Do tego sama decydowała o wcześniejszych wyjściach, jeśli wymagały tego godziny jej zajęć na studiach. Sąd okręgowy, rozpatrując jej apelację, stwierdził, że jako osoba wykształcona powinna wiedzieć, jakie są skutki zawarcia umowy-zlecenia, tym bardziej że korzystała ze zwolnienia z zapłaty składek ZUS od wynagrodzenia ze zlecenia zawartego ze studentem i składała niezbędne do tego zaświadczenia z uczelni.

Sąd Najwyższy w wyroku z 22 kwietnia 2015 r. oddalił skargę kasacyjną powódki.

– Podporządkowanie pracownika kierownictwu pracodawcy stanowi linię demarkacyjną pozwalającą na wyróżnienie elementu konstrukcyjnego stosunku pracy – powiedział sędzia Bohdan Bieniek w uzasadnieniu. – Brak potrzeby uzyskania zgody przełożonego na opuszczenie miejsca pracy przemawia więc za uznaniem tej umowy za cywilnoprawną.

Reklama
Reklama

sygnatura akt: II PK 153/14

Sądy i trybunały
Nowi sędziowie w TK. Uchybienia procedury bez wpływu na odebranie ślubowania?
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Prawo w Polsce
Zwycięstwo par jednopłciowych w NSA. Co czeka polskie urzędy?
Prawo w Polsce
Nowe zasady użytkowania kominków. W których regionach obowiązują ograniczenia?
Spadki i darowizny
Sprzedał mieszkanie zmarłej i musi się z tego rozliczyć
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama