W tym roku obchodzimy 100. rocznicę uchwalenia przez Sejm II Rzeczypospolitej ustawy o państwowej służbie publicznej.

– Uchwalenie ustawy stanowiło ważny krok w odbudowie niepodległej Polski. O suwerenności zadecydowała nie tylko siła oręża, ale i ludzie, którzy pracę w administracji traktowali jako służbę ojczyźnie, bez munduru – mówił Dobrosław Dowiat-Urbański, szef Służby Cywilnej, podczas konferencji zorganizowanej z okazji stulecia.

Wręczył też medale pamiątkowe. Wśród odznaczonych znaleźli się między innymi wszyscy dotychczasowi dyrektorzy Krajowej Szkoły Administracji: dr hab. Maria Gintowt-Jankowicz, prof. Józefa Hrynkiewicz, prof. Jacek Czaputowicz, Jan Pastwa, dr Wojciech Federczyk oraz niektórzy szefowie Służby Cywilnej. Medalu nie otrzymała Claudia Torres-Bartyzel, która piastowała to stanowisko w latach 2014–2015.

Czytaj więcej

Raport o służbie cywilnej: nie kończy się wymiana kadr kierowniczych

Prof. Paweł Cichoń z UJ przybliżył gościom historię Służby Cywilnej w dwudziestoleciu międzywojennym.

– Podstawą miała być polityczna niezależność. Stosunek służbowy zawiązywał się nie ze zwierzchnikiem, ale z państwem – mówił profesor. Przytoczył też dane dotyczące urzędniczych zarobków. Najniższe wynagrodzenie w służbie publicznej wynosiło 100 zł. Dla porównania – 36 zł zarabiał rolnik.

Ustawa o państwowej służbie publicznej formalnie obowiązywała 52 lata.