To będzie rewolucja w transporcie. Wizja latających bez pilota robo-pojazdów, które miałyby nie tylko dostarczać przesyłki, ale również świadczyć usługi przewozu osób, nabiera coraz bardziej realnego kształtu. Unijny regulator lotniczy zapowiedział, że pierwsze takie statki powietrzne mogą wzbić się w powietrze w 2024 r. Jak dowiedziała się „Rzeczpospolita", polska firma Spartaqs pracuje nad projektem regularnych linii tego typu. Drony miałyby przewozić towary między polskimi miastami, a także realizować loty do naszych południowych sąsiadów.

71 proc. Europejczyków chce tak podróżować

Kilka firm na naszym kontynencie ogłosiło już plan uruchomienia pojazdów typu Urban Air Mobility (UAM). Takie drony miałyby być wykorzystywane do użytku pasażerskiego lub w ramach bezzałogowych lotów towarowych (chodzi np. o dostawy medyczne). – Wierzę, że komercyjne wykorzystanie tzw. latających taksówek może mieć miejsce już w 2024 lub 2025 roku – powiedział Agencji Reutera Patrick Ky, dyrektor wykonawczy Agencji Bezpieczeństwa Lotniczego UE (EASA).

Ta deklaracja to wyraźny sygnał, że na europejskim niebie wkrótce zajdą istotne zmiany. Regulator podał, że ten innowacyjny rynek do 2030 r. zapewni w UE 90 tys. nowych miejsc pracy, generując 4,2 mld euro przychodów. Otwarcie nieba na takie latające pojazdy miałoby sprawić, że blisko jedna trzecia przedsięwzięć realizowanych w ramach tej nowatorskiej technologii byłaby zlokalizowana właśnie na Starym Kontynencie.

EASA rozpoczęła już proces certyfikacji niektórych projektów i spodziewa się pierwszych zezwoleń na wzbicie w powietrze lekkich maszyn tego typu już za trzy lata. Jak podaje Reuters, o tempie wydawania pozwoleń decydować będzie lokalizacja, w której takie latające taksówki będą operować. Szczególne względy bezpieczeństwa dotyczyć będą miast czy lotów nad taką infrastrukturą jak m.in. linie kolejowe. Wedle EASA na początek do ruchu będą dopuszczane te autonomiczne statki, które zajmą się dostawą ładunków. Pojazdy pasażerskie mają być pilotowane. Dyrektor Ky twierdzi, że bezzałogowe UAM do przewozu osób to perspektywa kolejnych kilku lat. Zwraca też uwagę na sporą przychylność dla tej technologii ze strony Europejczyków. EASA opublikowała właśnie wyniki ankiety przeprowadzonej w kilku miastach UE i okazuje się, że aż 83 proc. respondentów ma pozytywne nastawienie do UAM, a 71 proc. chciałoby wypróbować takie usługi.

Powietrzny kurier

Być może jednymi z pierwszych, którzy ich doświadczą, będą Polacy. Firma Spartaqs ma plan wypuszczenia robo-statków, które woziłyby towary – chodzi o awionetki przerobione na autonomiczne pojazdy oraz drony. – Robimy drony transportowe do udźwigu 100 kg. Mogłyby wozić ładunki na odległość 100 km. W przyszłości znaczna część transportu mogłaby zostać przeniesiona z dróg w powietrze – mówi Sławomir Huczała, konstruktor i właściciel firmy Spartaqs. – Chcemy stworzyć pierwsze na świecie regularne dronowe linie lotnicze. Rozmawiamy o współpracy z partnerami obsługującymi tzw. ostatnią milę, by na kilku lotniskach w Polsce, w trybie ciągłym, przewozić paczki – kontynuuje.

Pierwszą trasą ma być połączenie na linii Warszawa–Modlin–Bielsko.