Z tego artykułu dowiesz się:

  • Na czym polega istota sporu pomiędzy Demokratami a Republikanami w kontekście finansowania i zakresu działań agencji ICE?
  • W jaki sposób brak terminowych wypłat wpłynął na codzienne funkcjonowanie i warunki pracy TSA?
  • Jakie konsekwencje dla przepustowości lotnisk, czasu oczekiwania pasażerów i rozkładów lotów miały opisane problemy operacyjne?
  • Jaką rolę w zarządzaniu sytuacją na lotniskach odegrała agencja ICE i jakie kontrowersje wzbudziło jej zaangażowanie?

Nie chodzi wyłącznie o ograniczone środki budżetowe niezbędne do wypłat dla lotniskowych funkcjonariuszy kontroli bezpieczeństwa (TSA). Głównym celem Demokratów jest ograniczenie działań agentów Immigration and Customs Enforcement (ICE) oraz zmniejszenie funduszy na ich działalność i zakres uprawnień. Dlatego w Kongresie blokują nową ustawę. Zwolennikami wzmocnienia ICE są Republikanie.

Rykoszetem obrywają w tym sporze lotniska, a konkretnie pasażerowie i linie lotnicze.

Podróżni czekają w kolejce na punkcie kontrolnym Administracji Bezpieczeństwa Transportu (TSA) na Mi

Podróżni czekają w kolejce na punkcie kontrolnym Administracji Bezpieczeństwa Transportu (TSA) na Międzynarodowym Lotnisku im. Johna F. Kennedy'ego w Nowym Jorku.

Foto: Michael Nagle/Bloomberg

Teraz, po podpisaniu przez prezydenta odpowiedniego dokumentu, funkcjonariusze TSA mają otrzymać wynagrodzenia – i to już od najbliższego poniedziałku, 30 marca. Nadal jednak pasażerowie czekający na kontrolę bezpieczeństwa muszą liczyć się z wielogodzinnym oczekiwaniem.

Sytuacja pracowników lotnisk dramatyczna

Środki na wypłaty mają pochodzić ze specjalnego funduszu, ponieważ Demokraci w Kongresie nadal blokują ustawę sankcjonującą wypłaty dla wszystkich, a nie wyłącznie dla pracowników lotniskowych.

Na niektórych lotniskach sytuacja stała się tak dramatyczna, że funkcjonariusze TSA spali w samochodach na parkingach, aby nie dojeżdżać do pracy i oszczędzać na drożejącym paliwie. Niektórzy z nich, zdesperowani, oddawali krew i osocze, by zdobyć środki do życia. Inni podejmowali dodatkowe zajęcia, które gwarantowały im wynagrodzenie.

Czytaj więcej

Eksperci: Bilety lotnicze podrożeją. Lepiej rezerwujcie sobie loty teraz

Zgodnie z zapowiedziami funkcjonariusze mają otrzymać zaległe wynagrodzenia oraz gwarancję wypłat w przyszłości.

ICE pozostaje na lotniskach

To już kolejny raz, gdy Donald Trump sięga po takie rozwiązanie. Wcześniej, jesienią 2025 r., podczas tzw. „zamknięcia rządu”, środki z tego samego źródła przeznaczono na wypłaty żołdu dla żołnierzy. Rozwiązanie ma więc charakter tymczasowy.

Wypłaty – zarówno wtedy, jak i teraz – blokują Demokraci, którzy nie chcą zgodzić się na finansowanie TSA bez głębokiej reformy polityki imigracyjnej. Zgadzają się na wypłaty dla pracowników TSA, ale domagają się zmian w funkcjonowaniu kontroli granicznej oraz ICE. Wcześniej ICE otrzymało finansowanie w wysokości 75 mld dolarów.

Czytaj więcej

Ceny lotów do Azji wystrzeliły. LOT i Lufthansa korzystają na kryzysie

Republikanie zapewniają, że znajdą sposób, by – w taki lub inny sposób – zdobyć środki na realizację swojej polityki migracyjnej.

Demokraci wskazują, że ICE łamie prawo i przywołują przypadki ofiar śmiertelnych, m.in. w Minneapolis. Domagają się także, aby agenci nie ukrywali twarzy za maskami, nosili identyfikatory i wycofali się z okolic szkół, kościołów oraz innych miejsc ważnych dla lokalnych społeczności. Sprzeciwiają się również możliwości wchodzenia do prywatnych domów i prowadzenia rewizji bez nakazu. Department of Homeland Security (DHS) sugeruje, że jest gotowy do negocjacji.

W ostatni piątek prezydent USA uznał, że sytuacja na lotniskach zaczęła zagrażać bezpieczeństwu narodowemu. Chaos dotyczył głównych portów w USA, m.in. w Nowym Jorku, Los Angeles, Chicago, Atlancie, San Francisco i Miami.

Czytaj więcej

Porty lotnicze w Polsce biją rekordy. Czy zmieni to wojna na Bliskim Wschodzie

Mniejsze lotniska radziły sobie, wynajmując prywatne firmy ochroniarskie, które pomagały rozładowywać wielogodzinne kolejki pasażerów. Musiały jednak pokrywać koszty z własnych środków. Tym, których na to nie było stać, groziło zamknięcie.

W ostatnich tygodniach sytuacja była na tyle trudna, że Donald Trump zdecydował o wysłaniu na lotniska agentów ICE. Teraz potwierdził, że mimo wypłat dla TSA, ICE pozostanie na miejscu.

W ostatni czwartek zakres uprawnień ICE został rozszerzony o kontrolę dokumentów pasażerów. Nie skróciło to jednak kolejek, ponieważ agenci wyspecjalizowani w zatrzymywaniu imigrantów nie mają doświadczenia w standardowej obsłudze ruchu lotniskowego.

Patrole ICE ustawiono przy wejściach i wyjściach z lotnisk. Mają wspierać funkcjonariuszy TSA logistycznie oraz zarządzać większymi skupiskami podróżnych – wynika z informacji DHS.

Czytaj więcej

Zamieszanie z lotami w Stanach Zjednoczonych. LOT na razie nie narzeka

ICE działa już na 16 lotniskach i pozostanie tam co najmniej przez najbliższy tydzień. DHS nie ujawnia jednak szczegółowej listy lokalizacji. Według amerykańskich mediów chodzi m.in. o Atlantę, Chicago, Cleveland, Fort Myers, Houston (Hobby i Bush Intercontinental), nowojorskie JFK i LaGuardia, Nowy Orlean, Newark, Filadelfię, Phoenix, Pittsburgh oraz San Juan.

Pracownicy TSA od dwóch miesięcy bez pensji

Lotniskowe służby bezpieczeństwa nie otrzymywały wynagrodzeń od sześciu tygodni z powodu blokady funduszy z DHS. W tej sytuacji 25 marca co trzeci pracownik TSA na lotniskach w Houston i Nowym Orleanie nie pojawił się w pracy. Jeszcze gorzej było w Atlancie, gdzie pracy odmówiło 41 proc. zatrudnionych. Ostatecznie z pracy odeszło około 500 z 50 tys. funkcjonariuszy TSA. Tysiące kolejnych nagle zgłaszały niedyspozycję.

W efekcie czas oczekiwania na kontrolę bezpieczeństwa wydłużył się w tych portach do średnio 2 godzin i 15 minut. W niektórych przypadkach sięgał nawet 5 godzin.

To z kolei zmusiło przewoźników do zmiany rozkładów i dostosowania systemów rezerwacyjnych. Wielu pasażerów nie było w stanie zdążyć na swoje loty. Podróże lotnicze, zwłaszcza na trasach krajowych w USA, stały się bardzo problematyczne.