Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie czynniki doprowadziły do trudnej sytuacji hotelarzy przed Mundialem 2026.
- W jaki sposób początkowe prognozy popytu odbiegają od obecnej rzeczywistości.
- Jakie błędy w strategii cenowej popełniła sama branża hotelarska.
- Jakie czynniki zewnętrzne dodatkowo wpłynęły na spadek rezerwacji.
- Jakie są konsekwencje masowych odwołań dla szeroko rozumianej gospodarki.
- Jakie rozbieżności w ocenie problemu prezentują uczestnicy rynku i eksperci.
Sama branża hotelarska również nie jest bez winy. Hotelarze, opierając się na optymistycznych założeniach, wywindowali sezonowe ceny – niektóre z nich nadal są „wzięte z sufitu”. Stawki za noc w niektórych przypadkach wzrosły o kilkaset procent i więcej. Jednocześnie nie wyciągnięto wniosków z poprzednich wydarzeń, kiedy popyt został mocno przeszacowany, m.in. podczas wizyty papieża Franciszka czy koncertu Taylor Swift.
Czytaj więcej
Udział reprezentacji Iranu w Mistrzostwach Świata FIFA 2026 coraz bardziej stoi pod znakiem zapytania – zdaniem ministra sportu tego kraju konflikt...
Wówczas wysokie ceny odstraszyły turystów, którzy chcieli odwiedzić dane miasto, ale zniechęciły ich „imprezowe” stawki. Teraz hotelarzom pozostaje obniżyć ceny i czekać na klientów, którzy zdecydują się na przyjazd w ostatniej chwili.
Powodów rozczarowania jest kilka: przede wszystkim wysokie ceny, ale także obawy związane z wjazdem do USA.
Masowe odwołania rezerwacji na mundial 2026 w USA
Jak podaje „Travel Weekly”, rozpoczęła się masowa fala odwołań hotelowych rezerwacji. Ed Grosse, prezes Greater Philadelphia Hotel Association, poinformował, że FIFA anulowała w tym mieście rezerwacje na 2 tys. noclegów.
Podobne sytuacje odnotowały hotele w innych miastach amerykańskich, a także w Meksyku i Kanadzie – krajach, które są gospodarzami turnieju. Odwołania dotyczą wszystkich 16 miast, w których odbywać się będą mecze.
Czytaj więcej
Turystyka do Stanów Zjednoczonych gwałtownie hamuje, a podróżni coraz częściej kwestionują bezpieczeństwo wyjazdów nie tylko do Stanów Zjednoczonyc...
Hotelarze nie ukrywają, że sytuacja jest rozczarowująca i że „zmiany rezerwacyjne w takim wymiarze stanowią poważne wyzwanie dla biznesu”. Ed Grosse podkreśla jednak, że w przypadku Filadelfii nie należy mówić o katastrofie – zwolnione miejsca mogą zostać zajęte przez klientów korporacyjnych.
Nie tylko hotele tracą na mundialu w USA
Tyle że niewielu jest takich optymistów. Masowe odwołania rezerwacji oznaczają straty nie tylko dla hoteli, ale dla całego otoczenia gospodarczego.
Evan Saunders, wiceprezes platformy rezerwacyjnej Azir, potwierdza, że „odwołania są masowe”, a w niektórych hotelach sięgają nawet 95 proc. Cierpią również restauracje, transport – zwłaszcza taksówki i Uber – oraz sklepy z pamiątkami, które liczyły na dodatkowe przychody.
Czytaj więcej
Do mistrzostw świata w USA, Kanadzie i Meksyku zostało osiem miesięcy, a Donald Trump ostrzega, że odbierze turniej miastom, które nie zadbają o be...
Zniknął także potencjalny biznes związany z organizacją wydarzeń towarzyszących meczom. – To tak, jakby cała część gospodarki nagle wyparowała – mówi Evan Saunders.
FIFA, odpowiedzialna za dużą część odwołań, tłumaczy, że sytuacja nie powinna dziwić, ponieważ kibice często zmieniają plany, a organizacja standardowo rezerwuje noclegi „na zapas”. Z tą argumentacją tylko częściowo zgadza się Jan Freitag z firmy analitycznej CoStar. Jego zdaniem tegoroczna skala odwołań, szczególnie w USA, jest bezprecedensowa.
Wysokie ceny i wizy do USA odstraszają kibiców
Sygnały ostrzegawcze pojawiły się już w lutym. W badaniu American Hotel and Lodging Association, obejmującym 246 hoteli, aż 20 proc. respondentów wyrażało obawy o poziom rezerwacji, który już wtedy był niesatysfakcjonujący.
Popyt od początku mógł być przeszacowany. Trudno bowiem oczekiwać, że mecze drużyn takich jak Wyspy Zielonego Przylądka czy Curaçao przyciągną tysiące kibiców – choć tak zakładano w prognozach.
Czytaj więcej
Turyści zaczęli obawiać się podróży do Stanów Zjednoczonych - w tym roku ich liczba może spaść o 5,1 procent, w porównaniu z rokiem poprzednim. To...
Problemem są również procedury wizowe w USA, działania Immigration and Customs Enforcement (ICE) oraz wysokie koszty transportu. Dodatkowo wojna na Bliskim Wschodzie podniosła ceny paliw, co przełożyło się na droższe bilety lotnicze.
Nie sprzyjają także nastroje konsumenckie, które pozostają słabe.
Scott Yesner, założyciel platformy Bespoke Stay z Filadelfii, zarządzającej 100 obiektami, uważa, że prognozy od początku były zbyt optymistyczne. Wskazuje, że podczas wcześniejszych dużych wydarzeń kibice przyjeżdżali do miast, ale nie zawsze w nich nocowali.
Jego zdaniem z planowanych 100 tys. rezerwacji co najmniej 12-15 tys. może ostatecznie nie zostać wykorzystanych.