Uber ogłosił rozpoczęcie nowego programu w Wielkiej Brytanii, który ma na celu ułatwić kierowcom pogodzenie pracy z życiem rodzinnym. Każda osoba wykonująca kursy dla firmy będzie mogła skorzystać z 20 godzin darmowej opieki nad podopiecznymi za pośrednictwem aplikacji do zatrudniania niań. Choć płeć pracownika nie ma tu znaczenia, Uber nie ukrywa, że chce przede wszystkim przyciągnąć w ten sposób za kierownice więcej kobiet.

Czytaj więcej

Panek zawiesza biznes. Auta na minuty znikną z ulic?

Firma podała, że przetestowała już darmową opiekę nad dziećmi na 1000 kierowców, a inicjatywa spotkała się w zdecydowanej większości przypadków z pozytywną reakcją – 96 proc. uczestników stwierdziło, że ułatwiło im to podjęcie pracy. Teraz program ma zostać rozszerzony na ponad 100 tysięcy kierowców Ubera na Wyspach i będzie działać do końca 2025 roku.

Uber chce zwiększyć liczbę kobiet wśród kierowców

– Naprawdę bardzo byśmy chcieli przyciągnąć więcej kierowczyń na naszą platformę – wyjaśnił dyrektor generalny Ubera w Wielkiej Brytanii, Andrew Brem, w rozmowie z BBC.

– Podobnie jak w niektórych innych zawodach, [prowadzenie Ubera – red.] jest zdominowane przez mężczyzn – a to nie jest coś, co nam się podoba – dodał.

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne Uber brata się z taksówkarzami i rzuca wyzwanie kurierom

Pro

Brem przyznał, że oczekuje, iż początkowo z darmowej opieki nad pociechami skorzystają obecni kierowcy, a nie nowi, ale to według niego jest istotny krok do przodu, bo „chodzi o to, aby kierowcy przyzwyczaili się do tego” i zauważyli „łatwość uzyskania opieki nad dziećmi tą metodą”.

Uber pod ostrą krytyką. „To rażąco niskie opłaty są przyczyną rozpadów rodzin”

Nie wszyscy jednak dobrze przyjęli nową inicjatywę Ubera – a to dlatego, że brytyjscy kierowcy pracujący dla platformy od miesięcy organizują akcje strajkowe, domagając się sprawiedliwych wynagrodzeń. Firma liczyła na to, że program darmowej opieki nad dziećmi złagodzi nastroje, efekt okazał się jednak odwrotny.

Niezależny Związek Pracowników Wielkiej Brytanii (IWGB) ocenił, że inicjatywa to „cyniczny chwyt PR-owy” i „każdy to widzi”.

„Gdyby Uber naprawdę chciał wspierać rodziny, płaciłby kierowcom wystarczająco dużo pieniędzy, aby mogli sobie pozwolić na czas wolny z dziećmi” – wskazał związek w oświadczeniu przesłanym BBC.

Jak dodał IWGB, „rażąco niskie opłaty Ubera zmuszają kierowców do spędzania tak długiego czasu na drogach, że w wielu przypadkach dochodzi do konfliktów w związkach, a rodziny się rozpadają”.

W październiku kierowcy Ubera w Glasgow powiedzieli BBC, że ich zarobki spadły w 2024 roku, mimo że podwyżki cen zostały przeniesione na klientów. W styczniu zaś strajkujący kierowcy podnosili, że pracują „zbyt wiele godzin”, przez co nie mają w ogóle czasu dla rodziny.