Seria kłopotów Boeinga nie ma końca. Teraz maski tlenowe do sprawdzenia

Boeing musi natychmiast dokonać przeglądu mocowania masek tlenowych w ponad 2,6 tys. samolotów typu B737 - nakazał amerykański regulator rynku lotniczego FAA.

Publikacja: 10.07.2024 16:19

Boeing musi natychmiast dokonać przeglądu mocowania masek tlenowych w ponad 2,6 tys. samolotów typu

Boeing musi natychmiast dokonać przeglądu mocowania masek tlenowych w ponad 2,6 tys. samolotów typu B737

Foto: Bloomberg

Dotyczy to B737 MAX8, B 737 MAX8-200, B737 MAX9 737-700, 737-800 i 737-900ER, czyli praktycznie wszystkich maszyn z rodziny NG (Next Generation).

Sam Boeing już wcześniej, bo 17 czerwca niezależnie poinformował przewoźników o wskazaniach do dokonania takiej inspekcji.

FAA podeszła do problemu bardzo rygorystycznie. Dyrektywa została opublikowana z datą 10 lipca, z rygorem natychmiastowej wykonalności.

Czytaj więcej

Boeing przyznał się do winy. I uniknął gigantycznej kary

Nowy problem Boeinga to wina kleju

Jak zostało ujawnione przez samego Boeinga, powodem kolejnych kłopotów jest nowy klej, jakiego zaczęto używać w sierpniu 2019 roku do mocowania masek. Szybko okazało się, że jest on nieodpowiedni, bo generator tlenu może się przemieszczać, co z kolei grozi zablokowaniem maski. Dlatego zdecydowano o powrocie do poprzednich komponentów. A przewoźnicy otrzymali polecenie, aby dokładnie obejrzeć umocowanie masek i w przypadku, gdyby wystąpiły jakiekolwiek wątpliwości muszą zostać one wymienione na nowe, prawidłowo umocowane.

Czytaj więcej

Boeing odkupuje dostawcę komponentów Spirit Aerosystems. To problem dla Airbusa

Koszty samych przeglądów nie są wysokie. I wynoszą jedynie 85 dol. na każdy samolot, czyli w USA to łącznie ok. 222 tys. dol. Tyle, że później cały samolot będzie musiał zostać sprawdzony, czy jest zdolny do wykonywania lotów z pasażerami. A te koszty są już wyższe — wskazuje FAA.

Techniczne problemy Boeinga bija w jego wyniki sprzedaży 

Spadek ciśnienia w kabinach samolotowych zdarza się bardzo rzadko. Najgłośniejszy przypadek był 5 stycznia 2024 r., kiedy w B737 MAX9 należącym do Alaska Airlines na wysokości 5 tys. metrów doszło do wyssania zaślepki drzwi zapasowych. Pasażerowie, którzy byli wówczas na pokładzie, musieli skorzystać z masek tlenowych.

Kłopoty Boeinga wydają się nie mieć końca. I odbijają się na wynikach sprzedaży. W czerwcu 2024 r. Amerykanie sprzedali tylko 11 maszyn, z czego cztery to samoloty pasażerskie, w tym jeden przeznaczony na wymianę B737 MAX 9 Alaska Airlines, w którym doszło do incydentu w styczniu.

W tym samym miesiącu Airbus Commercial sprzedał i dostarczył na rynek 67 maszyn.

Czytaj więcej

Boeing wstrzyma produkcję i dostawy B737. Zaplanował szkolenia z jakości

Dotyczy to B737 MAX8, B 737 MAX8-200, B737 MAX9 737-700, 737-800 i 737-900ER, czyli praktycznie wszystkich maszyn z rodziny NG (Next Generation).

Sam Boeing już wcześniej, bo 17 czerwca niezależnie poinformował przewoźników o wskazaniach do dokonania takiej inspekcji.

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Transport
Aeroflot nie chce rosyjskich Superjetów. Zrywa umowę
Transport
Trzaskowski ogłosił, że ruszają prace przedprojektowe dla czwartej linii metra
Transport
Na lotnisku Chopina pękły 2 miliony. Tłok na europejskich lotniskach
Transport
Bruksela ściga Lufthansę za 6 mld euro wsparcia w pandemii
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Transport
Lemma Yadecha z Ethiopian Airlines: Po Afryce latamy wszędzie. Nasz cel to Europa
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą