Boeing ukarany za udostępnienie mediom informacji z dochodzenia

Nie widać końca problemów Boeinga. Kolejny sygnalista informuje o naruszaniu norm jakości podczas montażu B787 Dreamliner, a urząd bezpieczeństwa transportu NTSB karze koncern za ujawnienie szczegółów śledztwa w sprawie MAX-ów.

Publikacja: 27.06.2024 17:27

Boeing ukarany za udostępnienie mediom informacji z dochodzenia

Foto: Christopher Pike/Bloomberg

Richard Cuevas, zatrudniony wcześniej na umowę w Spirit AeroSystems, największym dostawcy Boeinga, zgłosił się do urzędu lotnictwa FAA z nowymi szczegółami obciążającymi producenta samolotów. Pracował jako mechanik przy naprawie samolotów i zauważył, że nie przestrzegano norm jakości podczas montażu grodzi ciśnieniowych w kabinach B787. Pracownicy wiercili w nich zbyt duże otwory, co mogło doprowadzić do awarii zasilania elektrycznego i spadku ciśnienia w kabinie podczas lotu. Montaż wadliwych części dotyczył, zdaniem Cuevasa, 10-12 samolotów. Cuevas był też świadkiem wadliwego nakładania preparatu uszczelniającego.

O swych spostrzeżeniach poinformował Spirit Aero, następnie Boeinga. Żadna firma nie zlikwidowała niewłaściwych praktyk, a co więcej, sam sygnalista został zwolniony z pracy w marcu.

Czytaj więcej

Boeing może uniknąć postępowania karnego. Rodziny ofiar żądają potężnej grzywny

Boeing wyjaśnił agencji AFP, że po sygnałach pracownika przeprowadzono dochodzenie u dostawcy części, ale zgłoszone uwagi nie stanowiły zagrożenia dla bezpieczeństwa. Koncern bada teraz nowe dokumenty i obiecał nowe postępowanie w razie nowych sygnałów. Rzecznik Spirit wyjaśnił, że szefów poinformowano o tych sygnałach i są one sprawdzane. — Zachęcamy wszystkich pracowników do zgłaszania ewentualnych obaw, oni wiedzą, że będą pod ochroną — dodał.

Urząd bezpieczeństwa transportu NTSB ukarał Boeinga

Amerykański urząd bezpieczeństwa transportu NTSB uznał, że Boeing naruszył w rażący sposób jego przepisy śledcze udostępniając mediom informacje z dochodzenia, nie przeznaczone do użytku publicznego oraz spekulacje o możliwych przyczynach wyssania zaślepki drzwi awaryjnych 5 stycznia podczas lotu samolotu Alaska Airlines.

Urząd postanowił ukarać koncern. Boeing zachowa status uczestnika w tym dochodzeniu, ale nie będzie mieć dostępu do informacji przygotowywanych podczas tego postępowania. Nie będzie mu też wolno zadawać pytań podczas wysłuchania śledczego 6-7 sierpnia, w odróżnieniu od innych uczestników tego spotkania.

„Niewiele podmiotów zna zasady NTSB lepiej od Boeinga, który był stroną wielu dochodzeń NTSB w minionych dekadach” — stwierdził NTSB. Zarzucił koncernowi naruszenie z nim umowy w ostatni wtorek podczas briefingu prasowego o poprawie jakości w dziale samolotów cywilnych. „Wyższy przedstawiciel Boeinga przekazał informacje z dochodzenia i dokonał analizy wcześniej ogłoszonych informacjo dotyczących faktów. Oba te działania są zabronione na mocy porozumienia stron podpisanego przez Boeinga” — dodał urząd w relacji Reutera.

EASA dowie się, jak będą powstawać MAX-y

Boeing zamierza poinformować przedstawicieli wysokiego szczebla europejskiego urzędu bezpieczeństwa lotniczego EASA o zmianach w procesie produkcji samolotów — ogłosiła Elizabeth Lund, wiceprezydent koncernu ds. jakości. W tym spotkaniu wezmą też udział przedstawiciele FAA, koncern zamierza zrobić to samo wobec organów nadzoru z innych krajów.

- Zapewniamy, że będą oni w pełni znać wszystkie kroki, jakie podejmujemy — powiedziała Elizabeth Lund dziennikarzom podczas wizyty w fabryce w Renton pod Seattle, gdzie powstają MAX-y. 

Po incydencie z zaślepką drzwi awaryjnych Boeing zwiększył inwestycje w szkolenie pracowników, uprościł instrukcje pracy i zwiększył nadzór nad dostawcami. Wprowadził też pewne zmiany w produkcji samolotów, będzie uwzględniać zastrzeżenia mechaników, jeśli uznają, że należy wytrzymać produkcję — poinformowała Jennifer Boland Masterson, dyrektor ds. produkcji w programie B737.

W najbliższych dniach Boeing zacznie wydawać Chinom samoloty B787 i B777 — podał Reuter za informatorem z Seattle. Dostawy B737 MAX zostaną wznowione w lipcu — według tego samego źródła. Od początku roku do końca kwietnia Boeing przekazał Chinom 22 samoloty, w 2023 r. 85 MAX-ów z łącznej liczby ok. 140.

Richard Cuevas, zatrudniony wcześniej na umowę w Spirit AeroSystems, największym dostawcy Boeinga, zgłosił się do urzędu lotnictwa FAA z nowymi szczegółami obciążającymi producenta samolotów. Pracował jako mechanik przy naprawie samolotów i zauważył, że nie przestrzegano norm jakości podczas montażu grodzi ciśnieniowych w kabinach B787. Pracownicy wiercili w nich zbyt duże otwory, co mogło doprowadzić do awarii zasilania elektrycznego i spadku ciśnienia w kabinie podczas lotu. Montaż wadliwych części dotyczył, zdaniem Cuevasa, 10-12 samolotów. Cuevas był też świadkiem wadliwego nakładania preparatu uszczelniającego.

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Transport
Trzaskowski ogłosił, że ruszają prace przedprojektowe dla czwartej linii metra
Transport
Na lotnisku Chopina pękły 2 miliony. Tłok na europejskich lotniskach
Transport
Bruksela ściga Lufthansę za 6 mld euro wsparcia w pandemii
Transport
Lemma Yadecha z Ethiopian Airlines: Po Afryce latamy wszędzie. Nasz cel to Europa
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Transport
Seria kłopotów Boeinga nie ma końca. Teraz maski tlenowe do sprawdzenia
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą