Airbus Aerofłotu zablokował lotnisko w Tajlandii. Rosji brakuje części do samolotów

Airbus 330, należący do rosyjskiej linii Aerofłot miał poważną awarię na tajskiej wyspie Phuket. W czasie lądowania doszło do wycieku płynu hamulcowego na pas startowy, a maszynę trzeba było odholować - podaje „Bangkok Times”.

Publikacja: 24.04.2024 18:24

Samolot Aerofłotu zablokował lotnisko w Bangkoku

Samolot Aerofłotu zablokował lotnisko w Bangkoku

Foto: Bloomberg

To kolejny przypadek awarii rosyjskiego samolotu. Od czasu rosyjskiej inwazji na Ukrainę sankcje nałożone przez kraje zachodu zablokowały legalny import komponentów lotniczych. Z tego powodu Rosjanie ratują się kanibalizacją nie nadających się do eksploatacji maszyn, podrabianiem części „sposobem gospodarskim”, wspomagają się także importem za pośrednictwem „przyjaznych” krajów.

W Rosji w 2023 roku zanotowano rekordową liczbę 180 wypadków lotniczych. To jest statystycznie 30-krotnie więcej, niż w pozostałych krajach świata.

Czytaj więcej

Gaboński łącznik ratuje linie lotnicze w Rosji. Jak Kreml omija sankcje Zachodu

Incydent na Phuket spowodował ponad 3-godzinną przerwę w operacjach lotniska. 15 lotów zostało przekierowanych na inne lotniska, inne rejsy zostały mocno opóźnione. Airbus musiał zostać odholowany, a pas startowy sprzątnięty. Po pasażerów, którzy mieli nim lecieć do Jekaterynburga, ma zostać wysłana inna maszyna.

Aerofłot bez części zamiennych

Rosjanie borykają się z brakiem dostępu do części zamiennych dla swoich samolotów. Coraz częściej dochodzi do awarii, których łącznie zanotowano już kilkadziesiąt. Problemem jest także serwisowanie ich maszyn na zagranicznych lotniskach, ponieważ firmy, które zdecydowałyby się na świadczenie takich usług naraziłyby się na sankcje. Serwisowanie maszyn najłatwiejsze jest w Rosji, gdzie i Boeing i Airbus wyszkoliły przez lata mechaników, a za pośrednictwem „przyjaznych” krajów udaje się tam sprowadzać obłożone sankcjami części zamienne.

Czytaj więcej

Aerofłot chce miliardów na odkupienie samolotów

Szacuje się, że od inwazji 24 lutego 2022 roku Rosjanie nielegalnie sprowadzili lotnicze komponenty o łącznej wartości ok 12 mld dolarów. Korzystają z nich wszystkie ważniejsze rosyjskie linie lotnicze.

W handlu obłożonym zachodnimi sankcjami biorą udział firmy z Turcji, Chin, Zjednoczonych Emiratów Arabskich oraz b. republik radzieckich, zwłaszcza z Zakaukazia. Często są to firmy zarejestrowane w „przyjaznych krajach”, ale ich właścicielami są Rosjanie. Ale są także firmy z Czech, Litwy i Mołdawii ‑ wynika z dochodzenia przeprowadzonego przed dwójkę dziennikarzy z portalu IStories wyspecjalizowanego w dziennikarstwie śledczym.

Czytaj więcej

Rosyjskie pomysły na utrzymanie floty. Zdolny inżynier podrobi wszystko

Jak Rosja obchodzi sankcje

Po nałożeniu sankcji Rosjanie mieli trzy wyjścia, jeśli chcieli eksploatować chociaż część floty. Po pierwsze— kanibalizacja — w ten sposób 70 proc. maszyn byłoby w stanie przetrwać do 2025 roku. Po drugie montowanie części, które nie są oryginalne — w tym wypadku jednak pojawiło się zagrożenie, że taka maszyna będzie mogła latać wyłącznie w rosyjskiej przestrzeni powietrznej. I po trzecie: tak, jak jest to w przypadku innych branż, import równoległy.
Najwięcej części przyjeżdża z Emiratów. A największym pośrednikiem jest—zdaniem IStories —dubajska firma Ats Heavy Equipment&Machinery. To główny dostawca dla linii z Grupy Aerofłotu, czyli także dla Pobiedy i Rossiji. Z tych dostaw korzystają także Yakutia, Izhavia, Jamal, Red Wings, S7, Nordstar, iFly Airlines oraz centrum serwisowe Eurasia Technology Alliance.

 

To kolejny przypadek awarii rosyjskiego samolotu. Od czasu rosyjskiej inwazji na Ukrainę sankcje nałożone przez kraje zachodu zablokowały legalny import komponentów lotniczych. Z tego powodu Rosjanie ratują się kanibalizacją nie nadających się do eksploatacji maszyn, podrabianiem części „sposobem gospodarskim”, wspomagają się także importem za pośrednictwem „przyjaznych” krajów.

W Rosji w 2023 roku zanotowano rekordową liczbę 180 wypadków lotniczych. To jest statystycznie 30-krotnie więcej, niż w pozostałych krajach świata.

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Transport
Kryzys na rynku taxi. Taksówkarze masowo porzucają zawód
Transport
Spółka CPK szykuje się do nowych przejęć gruntów w Baranowie
Transport
Zwalnia koło zamachowe przemysłu. Polska branża motoryzacyjna słabnie
Transport
PKP Cargo musi ograniczyć inwestycje. Problemy finansowe
Transport
Izera dostała nowego prezesa. Ale nie zielone światło dla inwestycji