Fabryka Tesli staje na tydzień po sabotażu. Musk: „najgłupsi eko-terroryści na Ziemi"

Jak na razie tylko jedna grupa aktywistów „Volcano Group” w liście opublikowanym w sieci przyznała się do aktu sabotażu skierowanego przeciwko Tesli. Dostawy energii zostały przywrócone, ale fabryka w Gruenheide stanie przynajmniej na tydzień.

Publikacja: 06.03.2024 15:16

Fabryka Tesli w Gruenheide

Fabryka Tesli w Gruenheide

Foto: PATRICK PLEUL / POOL / AFP

Potwierdził to Andre Thierig, dyrektor podberlińskiej fabryki Tesli. — Jesteśmy zaszokowani, tym co się wydarzyło. To jest już drugi atak na dostawy energii do naszej fabryki i trzeci wymierzony w pobliską linię kolejową. Jesteśmy naprawdę bardzo zaniepokojeni — mówił Andre Thierig Reuterowi. Ujawnił, że fabryka stara się zminimalizować straty i np. była w stanie skorzystać z wprowadzonych wcześniej procedur bezpieczeństwa i np. zabezpieczyła przed zastygnięciem aluminium znajdującego się w specjalnych pojemnikach.

Akcje Tesli w dół

Tygodniowa przerwa w produkcji wygeneruje ogromne straty. Reuters ocenia je na „kilkaset milionów euro”. Jak na razie jednak wiadomo, że w wyniku zawieszenia produkcji z niemieckiej fabryki Elona Muska tylko w ostatni wtorek, czyli w dniu, kiedy wybuchł pożar, z taśm nie zjechało 1000 aut, a takie były plany. Model Y, kosztuje w Europie 50 tys. euro W podberlińskiej fabryce Tesli tygodniowo było produkowanych 6 tys. takich aut. Ten zakład już pauzował w tym roku przez 2 tygodnie z powodu ataków Huti na kontenery z komponentami do produkcji dla tej fabryki.

Tanieją także akcje Tesli. We środę rano w Nowym Jorku ich notowania spadły o 4,6 proc. Od początku roku, łącznie jest to już spadek o 11 proc.

Volcano Group: to my

Joerg Steinbach, minister gospodarki Brandenburgii potępił ten akt sabotażu, uznał, że miał on oznaki terroryzmu, ponieważ dotknął „dziesiątków tysięcy osób”. Tymczasem policja sprawdza, czy oświadczenie opublikowane na stronie kontrapolis.de jest rzeczywiście autentyczne,czy też może ktoś się pod aktywistów podszywa.

Volcano Group zapewnia ze swojej strony, że to ta organizacja dokonała sabotażu Tesli, ponieważ zakład usytuowany w w pobliżu Berlina „każdego tygodnia pochłania ziemię, środki, ludzi, siłę roboczą i wypluwa po 6 tysięcy SUV-ów i innych monstrualnych pojazdów. Ta fabryka zatruwa wody podziemne i zużywa do produkcji ogromne ilości wody pitnej, której i tak jest zbyt mało. Dokonaliśmy tego w prezencie na Dzień Kobiet wypadający 8 marca” - czytamy w liście aktywistów.

Reakcja Elona Muska

Odezwał się również sam Elon Musk, który napisał na X: „Oni są albo najgłupszymi eko-terrorystami na Ziemi, albo marionetkami tych, którzy nie posiadają słusznych celów w obronie środowiska. Zatrzymywanie produkcji aut elektrycznych, a nie aut z silnikami spalinowymi, jest ekstremalną głupotą” - czytamy.

Tesla ma wielkie plany rozbudowy swojej niemieckiej fabryki, która docelowo miałaby produkować milion aut rocznie. To znaczyłoby, że zakład Elona Muska stałby się największym w Europie. Już teraz zatrudnia ponad 12,5 tys. ludzi.

W tym celu Musk chciałby wykupić dodatkowo 100 hektarów ziemi i zbudować tam fabrykę akumulatorów do elektryków i bocznicę ze stacją kolejową. W lutym okoliczni mieszkańcy w referendum sprzeciwili się tym planom. Ale to od lokalnych samorządów będzie zależało, czy ruszą one z miejsca.

W ostatni czwartek, 29 lutego ekolodzy z organizacji Robin Wood rozpoczęli okupację lasu, zbudowali domki i szałasy i bronią dostępu do lasu, który miałby pójść pod topór. A inna organizacja „Tesla Stoppen” już porozumiała się z lokalnymi władzami, które zezwoliły jej aktywistom na okupowanie terenu do połowy marca. Jako warunek samorząd wymógł zobowiązanie, że ekolodzy nie będą rozpalali ognisk i nie zostawią śmieci po opuszczeniu terenu.

Potwierdził to Andre Thierig, dyrektor podberlińskiej fabryki Tesli. — Jesteśmy zaszokowani, tym co się wydarzyło. To jest już drugi atak na dostawy energii do naszej fabryki i trzeci wymierzony w pobliską linię kolejową. Jesteśmy naprawdę bardzo zaniepokojeni — mówił Andre Thierig Reuterowi. Ujawnił, że fabryka stara się zminimalizować straty i np. była w stanie skorzystać z wprowadzonych wcześniej procedur bezpieczeństwa i np. zabezpieczyła przed zastygnięciem aluminium znajdującego się w specjalnych pojemnikach.

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Transport
Pierwsze lotnisko w Polsce z nowoczesnymi skanerami bagażu. Skróci kolejki
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Transport
100 zł za 8 dni jazdy pociągami. Koleje Śląskie kuszą na majówkę. A inni?
Transport
Singapurskie Changi nie jest już najlepszym lotniskiem na świecie
Transport
Polowanie na rosyjskie samoloty. Pomagają systemy śledzenia lotów
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Transport
Andrzej Ilków, prezes PPL: Nie zapominamy o Lotnisku Chopina. Straciliśmy kilka lat