Nowa strategia LOT. 20 nowych kierunków

W ciągu najbliższych pięciu lat LOT doda 20 nowych kierunków i zwiększy przewozy do 17 mln pasażerów. Przewiezie ich 110 samolotami. I będzie trwale rentowny. To główne założenia nowej strategii LOT.

Publikacja: 06.10.2023 09:42

Nowa strategia LOT. 20 nowych kierunków

Foto: materiały prasowe

Nowa strategia oparta jest na czterech filarach. LOT ma być: większy, lepszy, odpowiedzialny społecznie i stabilny finansowo.

Czy to jest wykonalne? Zdaniem prezesa firmy, Michała Fijoła - jak najbardziej. Jest to plan nawet mniej ambitny, znacznie bardziej wyważony biznesowo, niż ten z lat 2016-2023, kiedy LOT zwiększył przewozy z 5,5 mln do 10,5 mln prognozowanych na 2023 rok, a liczbę kierunków z 40 do ponad 100. Dzisiaj we flocie firmy jest 75 maszyn, a już w 2024 dojdzie do niej kolejnych pięć samolotów B737 MAX.

Czytaj więcej

Parlament Europejski: Dość ukrytych opłat za bagaż podręczny w samolocie

Nowe samoloty i więcej zmian

Powiększy się flota regionalna. W przyszłym roku, najprawdopodobniej w II kwartale, LOT zdecyduje się czy wybierze Airbusa A220, czy Embraera E-2. Zwiększy się także flota szerokokadłubowa, która ma obsługiwać nowe kierunki. Od 2026 roku całkowicie zmienią się kabiny w dreamlinerach. Pojawią się w nich fotele firmy Recaro. W klasie biznes układ 2-2-2 zostanie zastąpiony 1-2-1. Czyli każdy pasażer będzie miał swobodny dostęp do przejścia. Nowością ma być także szybki internet oraz nowy system rozrywki pokładowej (IFE) we współpracy z firmą Safran. Modernizacja floty to także element odpowiedzialności społecznej, w tym korzystanie z paliw ekologicznych (SAF) i syntetycznych. LOT podpisał już odpowiednie porozumienie z Orlenem, który będzie ich dostawcą.

Zagęszczenie siatki

LOT planuje otwarcie nowych połączeń do Stanów Zjednoczonych (Boston, San Francisco, Waszyngton), Kanady (Montreal), ale także na Dalekim Wschodzie do Wietnamu (Hanoi, Ho Chi Minh City), Tajlandii (Bangkok), Japonii (Osaka), Chin (Kanton), Korei (Pusan) oraz powrót do Singapuru. Utrzymane zostaną połączenia z Budapesztu do Seulu.

Siatka zagęści się także na Bliskim Wschodzie i powiększy o Rijad, Abu Zabi, Amman, Teheran, Taszkent (od 26 lutego 2024 r.), oraz Ałmaty. Więcej będzie także lotów europejskich. Na mapie połączeń pojawi się na przykład Lizbona. Polski przewoźnik jest także gotów do powrotu na Ukrainę, kiedy tylko będzie to możliwe.

Do wykonania tych planów potrzebnych będzie 530 nowych pilotów i 1100 członków personelu pokładowego. Zapotrzebowanie na obsługę techniczną ma wzrosnąć o ok. 30 proc. w latach 2023-2026 i o kolejne 30 proc. do 2028 r. Planowana jest także większa digitalizacja i personalizacja usług.

Nowi partnerzy

Kilka dni temu LOT zakończył umowę o wspólnych rezerwacjach (code share) z amerykańską linią United. Zamiast tego podpisze podobne porozumienie z inną linią z USA – JetBlue, która dopiero rozwija swoją obecność w Europie. A dzięki kodom JetBlue na rejsach LOT-u będą one zakwalifikowane do „Fly America Act”.  – To umożliwi obsługę rządowego ruchu z USA. Ambasador USA w Polsce będzie wreszcie mógł polecieć z Nowego Jorku do Warszawy na pokładzie naszego samolotu – tłumaczył Michał Fijoł.

Planowane jest także zacieśnienie współpracy ze skandynawskim SAS, co otworzy polskiemu przewoźnikowi bogaty rynek nordycki. LOT w ramach Polskiej Grupy Lotniczej chce też rozwijać ofertę Polskiej Akademii Lotniczej, w tym szkolenia na nowej generacji symulatorach, gdzie będą się kształcić piloci. Linia rozszerzy też współpracę z Bankiem Pekao, który w I kwartale przywróci karty kredytowe umożliwiające zbieranie mil w programie lojalnościowym Miles&More.

Stabilnie w finansach

Ten rok polski przewoźnik zakończy zyskiem przekraczającym miliard złotych.  – Ten wynik nie jest w jakikolwiek sposób zagrożony  – mówi Michał Fijoł. To swobodnie pozwoli na spłacenie w grudniu pierwszej raty pożyczki udzielonej przez państwo podczas pandemii. Łącznie linia ma do oddania 2,9 mld złotych. W strategii o finansach mówi się ostrożnie. Na 2028 r. planowane są przychody w wysokości 17 mld złotych, a zysk netto 640 mln. Marża EBIT planowana jest na poziomie 4,7 proc. To dość konserwatywne założenia. Ale linia ma przed sobą dług do spłacenia, ogromne nakłady na inwestycje we flotę, pracowników i nowe połączenia.

– To mądra, wyważona strategia. I niezależnie od tego, jaki będzie wynik wyborów 15 października liczę, że każda partia, która je wygra, ją „kupi”. Nie ma w niej za grosz polityki, jest czysty rozsądny biznes. Bardzo trafione jest postawienie na Ukrainę, bo to ogromny rynek, a ukraińska diaspora w Polsce pozostanie i na te połączenia będzie popyt. Jeśli czegoś zabrakło, to wizji dla rynku indyjskiego. A to tam, a nie w Chinach, ruch lotniczy będzie rósł najszybciej – ocenia na gorąco plany LOT Adrian Furgalski, ekspert rynku lotniczego, prezes Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.

Nowa strategia oparta jest na czterech filarach. LOT ma być: większy, lepszy, odpowiedzialny społecznie i stabilny finansowo.

Czy to jest wykonalne? Zdaniem prezesa firmy, Michała Fijoła - jak najbardziej. Jest to plan nawet mniej ambitny, znacznie bardziej wyważony biznesowo, niż ten z lat 2016-2023, kiedy LOT zwiększył przewozy z 5,5 mln do 10,5 mln prognozowanych na 2023 rok, a liczbę kierunków z 40 do ponad 100. Dzisiaj we flocie firmy jest 75 maszyn, a już w 2024 dojdzie do niej kolejnych pięć samolotów B737 MAX.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Transport
Amerykańska Delta nie może się podnieść po awarii IT. A to nie koniec kłopotów
Transport
Boeing zawarł umowę z Ukraińcami. Będzie współpraca przy projektach wojskowych
Transport
Deutschlandticket za 49 euro to hit. Ale musi zdrożeć
Transport
Salon lotniczy Farnborough. Producenci liczą na zamówienia na 1000 samolotów
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Transport
Prognozy Boeinga i Airbusa: ponad 40 tys. nowych samolotów w ciągu 20 lat