Samoloty bez kopilota? Francuzi zaniepokojeni

Producenci samolotów przygotowują się do jeszcze większego zautomatyzowania ich z wykorzystaniem sztucznej inteligencji (AI). To może doprowadzić do wyeliminowania z kokpitu drugiego pilota — obawia się francuski związek zawodowy pilotów linii SNPL. Uważa, że nowe technologie mają uzupełniać dotychczasowe systemy, a nie zastępować pilotów — pisze „La Tribune”.

Publikacja: 11.06.2023 15:09

Samoloty bez kopilota? Francuzi zaniepokojeni

Foto: Adobestock

Pomysł zachowania tylko jednego pilota w kokpicie nie jest nowy. Airbus pracuje na tym od kilku lat. Tego właśnie obawia się SNPL zrzeszający trzy czwarte pilotów we Francji. Przeciwko AI i innym podobnym pomysłom wystąpiła przewodnicząca tego związku, Karine Gély. — Jesteśmy przekonani, że komputer czy jakakolwiek sztuczna inteligencja będzie niezdolna do zarządzania nieprzewidzianą sytuacją albo będzie to wysoce nieprawdopodobne. Inżynierowie mają szalone marzenie stworzenia doskonałego komputera, który mógłby zastąpić człowieka-pilota. Ostrzegamy przed takim projektem — stwierdziła na telekonferencji prasowej.

Przedstawiła argumenty uzasadniające jej stanowisko. Dwie osoby w kokpicie są w stanie przygotować plan działania, strategię lotu. Wiadomo też z praktyki, że dwuosobowa obsada za sterami jest silniejsza, bardziej skuteczna od jednego człowieka. Poza problemem zmęczenia jednego pilota przypomniała znaczenie procedury crosscheck, podwójnego sprawdzania poszczególnych czynności. Jeden pilot sprawdza, co robi ten drugi, jak reaguje na to samolot.

- Istota ludzka jest omylna, robi błędy. To prawda, dotyczy nas wszystkich. Ale automatyczne systemy, nawet najdoskonalsze również zawodzą — stwierdziła z kolei rzeczniczka SNPL, Fanny Aronssohn. — Jesteśmy w zupełności zadowoleni z technologii i automatyki, które ułatwiają nam życie na codzień i zwiększają bezpieczeństwo. Jednak pokładowe rozwiązania w zakresie automatyki i technologii uzupełniają jedynie człowieka. Musimy działać razem, one nie mogą zastąpić istoty ludzkiej — dodała w relacji AFP.

Airbus pracuje nad AI od dawna. Zamierzał już w 2023 r. zaoponować rozwiązanie z jednym pilotem w A350 po osiągnięciu pułapu przelotowego — poinformowała w 2018 r. grupa z Tuluzy. Reuter ujawnił w 2021 r. prace Airbusa i Cathay Pacific zmierzające do wprowadzenia od 2025 r. lotów transkontynentalnych z ograniczaną załogą — z jednym pilotem w kokpicie, poza startami i lądowaniami. Obecnie jest co najmniej dwie osoby w kokpicie, a w bardzo długich lotach — trzecia, a nawet czwarta, pilota wspomagającego.

Ten projekt jest nadal aktualny. — Uważamy, że piloci będą najważniejsi w przyszłości, a automatyka odciąży ich w pracy, ulepszy operacje w powietrzu i generalne osiągi samolotów — oświadczył Airbus agencji AFP w dniu telekonferencji SNPL. Grupie z Tuluzy zależy na zwiększeniu bezpieczeństwa lotów i skuteczności operacyjnej przewoźników, we współpracy z organami ds. certyfikacji i z samymi liniami.

Obecne badania dotyczą bardziej skutecznego zmniejszania zmęczenia załóg, lepszej organizacji ich obecności w kokpicie podczas lotu dzięki dodatkowym zautomatyzowanym funkcjom. Airbus trzyma się przy tym zasady co najmniej 2 pilotów w kokpicie — powiedział rzecznik grupy. Istnieje kilka projektów pracy jednego pilota, ale nie wszystkie muszą dać konkretne wyniki — dodał.

Nad tym tematem pracują też inni przewoźnicy (Air Caraibes, French Bee), ale wprowadzenie w życie tych projektów nie nastąpi szybko. Wątpi w to również dyrektor generalny IATA, Willie Walsh. — Osobiście nie sądzę, by do tego doszło za mojego życia — stwierdził na konferencji prasowej w Stambule Walijczyk mający 61 lat. — Mowie to dlatego, że używane dziś samoloty i te, które zostaną wydane klientom, będą pracować przez 20-25 lat i nie będą wyposażone do pracy dla jednego pilota — dodał.

Pomysł zachowania tylko jednego pilota w kokpicie nie jest nowy. Airbus pracuje na tym od kilku lat. Tego właśnie obawia się SNPL zrzeszający trzy czwarte pilotów we Francji. Przeciwko AI i innym podobnym pomysłom wystąpiła przewodnicząca tego związku, Karine Gély. — Jesteśmy przekonani, że komputer czy jakakolwiek sztuczna inteligencja będzie niezdolna do zarządzania nieprzewidzianą sytuacją albo będzie to wysoce nieprawdopodobne. Inżynierowie mają szalone marzenie stworzenia doskonałego komputera, który mógłby zastąpić człowieka-pilota. Ostrzegamy przed takim projektem — stwierdziła na telekonferencji prasowej.

Pozostało 82% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Transport
Kto będzie kierował pracami zarządu PKP Cargo? Jest decyzja rady nadzorczej
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Transport
W PKP Cargo nasilają się wzajemne oskarżenia
Transport
Uber: Straciliśmy w Polsce 30 proc. kierowców. Ta liczba będzie rosła
Transport
Airbus tnie koszty i zamraża etaty. Nowy program „LEAD” ma poprawić rentowność
Transport
Węgrzy podają szczegóły budowy swojego CPK. Ale plany są już dużo mniej ambitne