Firmy leasingu samolotów, które przyczyniły się do trzykrotnego zwiększenia od 2019 r. liczby konwersji maszyn osobowych na towarowe, mają teraz do czynienia nie tylko z malejącymi stawkami w przewozie lotniczym i w wynajmie samolotów towarowych, ale co gorsze, z nadmiarem takich samolotów albo z koniecznością zaprzestania tych przeróbek. — Wzrost takich konwersji wywołał nawet zaniepokojenie, że dojdzie do bańki spekulacyjnej — stwierdził Chris Seymour, szef analiz rynku lotniczego w firmie doradczej Ascend by Sirium. Obawia się, że w połowie dekady może dojść do zastoju tej działalności.

Linie lotnicze dążyły do zróżnicowania źródeł swych przychodów, wprowadzały maszyny towarowe do swych flot. Tak zrobiły zwłaszcza AirAsia, Air Canada, Qantas Airways i Vietnam Airlines. Ale od grudnia stawki za przewóz frachtu zmalały o prawie 40 proc. Kurierski gigant FedEx twierdzi, że spowolnienie tempa gospodarczego nasili się po nagłym przyspieszeniu w końcu sierpnia, zwiastując smutny koniec roku w przewozach- pisze Reuter.

Szybka zapaść i rosnący pesymizm stały się odwrotnością oczekiwań z okresu pandemii, gdy malejąca wartość samolotów w połączeniu z rosnącym popytem na przewóz frachtu skłoniły firmy leasingowe i przewoźników do przerabiania starszych samolotów na wersję towarową. W tym roku miała być wykonana rekordowa liczba 192 konwersji. Rok temu była też rekordowa i wyniosła 122, w 2019 r. zrobiono ich 64. W przyszłym roku miało być 221 sądząc po zleceniach zliczonych przez firmę Cirium.

Czytaj więcej

Zabraknie w sklepach makaronów? Firmy chcą wstrzymać produkcję

Firmy Singapore Technologies Capabilities, Swire Pacific's, Hong Kong Aircraft Engineering Co i Boeing zwiększyły moce w przerabianiu samolotów osobowych na towarowe (P2F), aby wykorzystać swe hale serwisowe, gdy wiele samolotów po prostu uziemiono. Teraz borykają się z zaspokojeniem rosnącego popytu, nie bardzo mogą zwiększyć moce, bo brakuje specjalistów do pracy, rosną koszty i kłopoty z łańcuchami dostaw, gdy w Chinach trwa huśtawka z lockdownami. — Jesteśmy całkowicie obłożeni do 2026 r. Więc nowi klienci, którzy chcą zarezerwować sobie terminy, mogą dostać koniec 2026 r. albo 2027 r — powiedział Jeffrey Lam z singapurskiej firmy.

Firmy leasingowe AerCap Holdings, BBAM i Aero Capital Solutions nagromadziły, czasem nawet spekulacyjne, terminy konwersji przed zawarciem umów z liniami lotniczymi. Nikt z tych trzech firm nie chciał rozmawiać z dziennikarzami.. Niektórym liniom udało się uzyskać wersje towarowe, bo ruszył e-handel, ale wolny powrót normalnych lotów z pasażerami i mocami przewozowymi w lukach samolotów pasażerskich nie wskazuje na poprawę. -- Zwłaszcza w segmencie samolotów wąskokadłubowych stawki za leasing mogą zmaleć, a leasingodawcy zostaną z samolotami przerobionymi na towarowe — stwierdził Frederic Horst z Trade and Transport Group w Sydney.

Firmy leasingowe bardziej zaryzykowały od form dokonujących konwersji, bo te ostatnie mogą uruchomić w swych hangarach usługi serwisowe, gdy ożywi się transport pasażerów. Firma z Hongkongu uważa, żeby nie uzależnić się za bardzo od przeróbek zlecanych przez firmy leasingowe. — Nie chcemy, by doszło do pęknięcia tej bańki i znaleźć się z niedotrzymanymi zobowiązaniami, których nie będziemy mogli wykonać — powiedział jej szef operacyjny Richard Kendall na marginesie branżowej konferencji w Singapurze.