Bunt kontrolerów ruchu lotniczego. Chcą zarabiać jak w 2019 roku

Wynagrodzenia kontrolerów ruchu lotniczego zmieniły się w 2022 roku. Polska Agencja Żeglugi Powietrznej (PAŻP) wprowadza nowy regulamin wynagradzania, zarobki spadną.

Publikacja: 30.01.2022 16:51

Bunt kontrolerów ruchu lotniczego. Chcą zarabiać jak w 2019 roku

Foto: Adobe Stock

Kontrolerzy z Warszawy nie zgadzają się na obniżkę wynagrodzeń, a 112 z tych, którzy otrzymali wypowiedzenia zmieniające warunki zatrudnienia jest gotowych na odejście z pracy. 26 z nich zostało zwolnionych z obowiązku jej świadczenia.

Nowe pensje kontrolerów, zgodnie z przedstawioną im propozycją mogą wynieść do 45 tys. złotych brutto miesięcznie. Kontrolerzy uznają nowe warunki za niesatysfakcjonujące i nieoficjalnie przyznają, że pozostała im jeszcze interwencja u ministra infrastruktury, Andrzeja Adamczyka, jedynej osoby, która może powstrzymać kierownictwo PAŻP przed obniżką zarobków.

Czy grozi to chaosem na polskim niebie? — Chaos zdecydowanie nie. Ale odejście tak dużej grupy z pewnością spowoduje potężne opóźnienia — mówi Janusz Janiszewski, prezes PAŻP. I nie ukrywa, że w tej sytuacji jest gotów usiąść przed monitorami, bo ma aktualne uprawnienia kontrolera. Już wcześniej obniżył sobie zarobki o 40 proc., natomiast pracownicy średnio stracą po 25 proc. z gwarancją, że jeśli ruch wróci, pracy będzie więcej, to zarobki także wzrosną.

80 proc. pracowników z 1888 zatrudnionych w agencji, w tym kontrolerzy pracujący na regionalnych lotniskach, już przyjęło nowe warunki wynagradzania. 89 procent z nich w nowych warunkach otrzymało podwyżkę pensji zasadniczej. Bo jak tłumaczy prezes PAŻP jednym z celów nowego systemu wynagradzania było zasypanie ogromnych różnic w zarobkach między kontrolerami z Warszawy a pracownikami w regionach.

— Nie jestem w stanie płacić tyle, co w 2019 roku. Ruch lotniczy spadł o połowę w porównaniu z tym okresem i o tyle samo spadły nasze przychody. PAŻP ma w tej chwili 30-35 milionów złotych przychodów miesięcznie. Kosztów stałych jest ok 60 milionów złotych. Różnicę agencja pokrywa z kredytów — mówi Janusz Janiszewski.

Najbardziej doświadczeni kontrolerzy mają pensje ok 30 tys. złotych brutto miesięcznie, plus 10 proc. premii. Kierownik zmiany zarabia 38 tysięcy podstawy plus 10 proc. premii, czyli łącznie prawie 44 tysięcy złotych. W regionach jest to średnio 21,3 tys., maksymalnie 32 tys. tys. złotych brutto. - Jeśli ruch lotniczy wzrośnie, to premia zwiększy się z 10 do 30 procent. Czyli kontrolerzy średnio będą zarabiać ok 40 tys. złotych brutto. Zarobki maksymalne, sięgną nawet 50 tys. takie możliwości daje nowy regulamin wynagradzania.

Nowy regulamin został wypracowany wspólnie ze stroną społeczną i zaakceptowany przez ministra infrastruktury. Według PAŻP, wyrównuje on „narosłe przez lata dysproporcje w zarobkach pracowników służb operacyjnych oraz wprowadza system motywacji i zachęt dla pracowników”.

— W tej sytuacji akcja 112 kontrolerów nosi cechy sabotażu i jest próbą zastraszenia. Słyszałem argumenty, że ich oszukuję, bo PAŻP ma pieniądze na kontach i podawane przez nas spadki ruchu są nieprawdziwe. Mamy pieniądze na koncie, ale to środki z kredytu. Musimy także mieć rezerwę przynajmniej 100-120 mln złotych, gdyby ruch lotniczy siadł. Nie można w 100 procentach wykluczyć sytuacji, kiedy wybucha konflikt na Ukrainie i wschodnia granica Polski stanie się strefą zmilitaryzowaną. Przejedzenie kredytów byłoby nieodpowiedzialne – tłumaczy prezes PAŻP. Agencja wzięła już dwa kredyty: obrotowy na 250 mln złotych i inwestycyjnym — 550 mln.

Według jesiennych prognoz dla Europy ruch lotniczy latem 2022 miał wrócić do 82 proc. z 2019. Ale Omikron zrobił swoje i spełnienie tych prognoz jest coraz mniej realne. Wyniki stycznia są o 30 proc. gorsze, niż wynikało z tych prognoz. Średnia liczba operacji na dobę prowadzonych przez PAŻP wynosi obecnie 600-900 , zależnie od dnia. W 2019 zimą było to 2000-2300.

Jeśli wszystkich 112 kontrolerów zdecyduje się odejść, co stanie się z operacjami lotniczymi nad Polską? — Jesteśmy w stanie utrzymać do 1500 operacji lotniczych dziennie. Będą opóźnienia i to naprawdę znaczące. Ale jesteśmy w stanie utrzymać tę obsługę. W ekstremalnej sytuacji, gdyby rzeczywiście wszyscy zdecydowali się odejść, utrzymana zostanie obsługa lotów wojskowych, VIPów, samolotów premiera, prezydenta. Ale ponad 20 osób z kierownictwa agencji ma uprawnienia kontrolerskie, a wszystkie regionalne wieże funkcjonują normalnie. Byłaby to sytuacja ekstremalna, ale jej nie wykluczam — przyznaje Janusz Janiszewski.

A czy zgodziłby się przyjąć do pracy z powrotem tych, którzy złożyli wypowiedzenia. - Rozważam taką ewentualność — mówi. - Rozumiem ich rozżalenie i mnie też się nie podoba, że straciłem 40 proc. pensji, ale w sytuacji takiego kryzysu PAŻP nie będzie miała takich przychodów, jak w roku 2019 - dodaje.

PAŻP jest jedyną w kraju instytucją szkolącą oraz zatrudniającą kontrolerów ruchu lotniczego. Pracują oni służbę całą dobę, siedem dni w tygodniu. Agencja odpowiada też za zarządzanie polską przestrzenią powietrzną oraz za infrastrukturę lotniczą . Sprawuje nadzór m.in. nad systemem radarowym, urządzeniami nawigacji lotniczej, systemami łączności i systemami wspomagającymi lądowanie.

Kontrolerzy z Warszawy nie zgadzają się na obniżkę wynagrodzeń, a 112 z tych, którzy otrzymali wypowiedzenia zmieniające warunki zatrudnienia jest gotowych na odejście z pracy. 26 z nich zostało zwolnionych z obowiązku jej świadczenia.

Nowe pensje kontrolerów, zgodnie z przedstawioną im propozycją mogą wynieść do 45 tys. złotych brutto miesięcznie. Kontrolerzy uznają nowe warunki za niesatysfakcjonujące i nieoficjalnie przyznają, że pozostała im jeszcze interwencja u ministra infrastruktury, Andrzeja Adamczyka, jedynej osoby, która może powstrzymać kierownictwo PAŻP przed obniżką zarobków.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Transport
Ładowarek elektrycznych samochodów jak nie było, tak nie ma
Transport
Bilety kolejowe coraz częściej kupujemy przez internet
Transport
P.O. prezesa PKP Cargo pod lupą KNF. Kupował akcje niezgodnie z prawem?
Transport
Polskie firmy transportowe toną w długach. Rozkręca się spirala upadłości
Akcje Specjalne
Firmy chcą działać w sposób zrównoważony
Transport
Prezes Boeinga tłumaczy się i przeprasza rodziny ofiar
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży