W Brukseli odbyły się konsultacje przedstawicieli Łotwy z Komisją Europejską dotyczące ochrony środowiska na łotewskim odcinku magistrali kolejowej Rail Baltica. Po spotkaniu łotewskie Ministerstwo Ochrony Środowiska i rozwoju regionalnego podało, że KE potwierdziła, iż niedopuszczalny jest taki przebieg trasy, który narusza obszary Natura 2000.

Chodzi o rezerwat doliny rzeki Vitrupe niedaleko granicy z Estonią, w północno-zachodniej części Łotwy. Przedstawiciele KE wezwali Łotwę do przestrzegania zobowiązań w sferze ochrony środowiska.

Rząd Łotwy przygotował dwa warianty Rail Baltica. Jeden z nich omija sporny rezerwat, drugi przez niego przechodzi i to za tym wariantem opowiadały się okoliczne samorządy i mieszkańcy. Dlatego Ryga chciała sprawę skonsultować z Brukselą.

Teraz nie ma już wyboru i tory pójdą wcześniej wytyczoną, dłuższą drogą. Prowadzi ona od granicy z Estonią do granicy z Litwą i liczy 263 km. Wydłużenie magistrali oznacza wyższe koszty. Wcześniej spółka Litwy, Łotwy i Estonii, RB Rail, która jest operatorem projektu, podawała nakłady na poziomie 3,68 mld euro. Teraz mówi się o 5 mld euro.

– Na razie mówimy o 5 mld euro, ale bardziej konkretne wydatki będą znane, kiedy wszystkie kraje nadbałtyckie zatwierdzą szczegółowe przebiegi swoich odcinków – mówi Baiba Rubesa, prezes RB Rail.

Rząd Łotwy zapowiedział już, że zatwierdzi swój odcinek w grudniu. W Estonii przebieg jest gotowy, choć wciąż nie został upubliczniony. Litwa podała już szczegóły swojego odcinka. W tym roku zakończy modernizację trasy od granicy z Polską do Kowna.

Komisja Europejska wydzieliła na projekt 106 mln euro w 2015 r. i 202 mln euro w tym roku. Potencjał Rail Baltica wyniesie 5 mln pasażerów i 16 mln ton towarów rocznie.

Trasa ma być gotowa do 2024 r. Połączy Estonię, Łotwę i Litwę z Polską i Niemcami (Berlin). W planach jest przedłużenie trasy do Wenecji. A także tunel podmorski między Tallinem a Helsinkami.