Reklama

Rozkłady jazdy na życie, czyli jak nas bawi Petr Zelenka

Twórczość tego czeskiego artysty przyjmowana jest w Polsce entuzjastycznie, co ostatnio potwierdza spektakl w Teatrze Kamienica.

Aktualizacja: 05.06.2017 19:04 Publikacja: 05.06.2017 18:54

Foto: Teatr Kamienica, Łukasz Ślusarczyk

Polubiliśmy jego inteligencję i poczucie humoru, dystans do otaczającej rzeczywistości, spojrzenie na człowieka z sympatią, ale też gorzką ironią. Pochylenie się nad tymi, którzy w nowej rzeczywistości starali znaleźć swe miejsce. I im bardziej angażowali się we wszystkie szczytne cele, tym bardziej okazywali się śmieszni i godni współczucia.

Jest dzieckiem czeskich filmowców, ale wśród swoich filmowych mistrzów Petr wymienia Pedra Almodóvara i Woody'ego Allena. Miłośnicy kina nie uznają tego z pewnością za nadużycie, przypominając serię jego filmów, która przeszła przez polskie ekrany. Podobnie było zresztą z polskimi teatrami. Warto wymienić szczególnie teatralne wersje jego filmu „Opowieść o zwyczajnym szaleństwie", a także przypomnieć, że utwór „Oczyszczenie" napisany był specjalnie dla aktorów Starego Teatru i tam miał swą premierę.

O Petrze Zelence w ostatnich latach w Polsce zrobiło się ciszej. Niesłusznie. Warto przypomnieć o nim nie tylko dlatego, że wkrótce obchodzić będzie swe 50 urodziny. Jego twórczość nic nie straciła ze swej aktualności, o czym świadczą dwie premiery w Płocku i Warszawie.

Rozkłady jazdy" w warszawskim Teatrze Kamienica to przewrotna opowieść o życiu aktora. Jest w niej nawiązanie do słynnej farsy Frayna „Czego nie widać". Tyle że główni bohaterowie mają zadanie znacznie trudniejsze. Próbują wystawić farsę „Chińczycy" w mocno okrojonym gronie. Ktoś nie mógł wystąpić, bo dostał wysokopłatną reklamę, ktoś nie dojechał. I tak do siedmioosobowej sztuki zostało zaledwie dwoje aktorów.

Zelenka niezwykle trafnie zderza świat marzeń, ideałów z pospolitością, która skrzeczy. Tekst jest okazją do błyskotliwych ról. W spektaklu wyreżyserowanym przez Adama Biernackiego brawurową rolę zagrała Hanna Konarowska, a towarzyszy jej Sebastian Cybulski. Konarowska już w ubiegłorocznym plenerowym Szekspirze pokazała swój wielowymiarowy talent. Tutaj zachwyca nie tylko wspaniałym warsztatem, ale też całą gamą aktorskich pomysłów. Jest w jej postaciach wdzięk, siła, uroda, ale też nieśmiałość i niepewność. Konarowska i Cybulski z pełnym oddaniem prezentują świat, który jest fascynujący, a równocześnie może być przestrogą.

Reklama
Reklama

Wędrując po Mazowszu śladami Zelenki, warto też wstąpić do Płocka. Marek Mokrowiecki, dyrektor Teatru im. Szaniawskiego, wystawił „Opowieści o zwyczajnym szaleństwie" z udziałem niemal całego zespołu i brawurowymi rolami Hanny Zientary i Mariusza Pogonowskiego. ©?

Teatr
Brak ustawy o teatrze to absurd
Materiał Promocyjny
Bankowe konsorcjum z Bankiem Pekao doda gazu polskiej energetyce
Teatr
Teatr Umer i Lupy ocalony od zapomnienia. Już do obejrzenia w TVP VOD
Teatr
„Gaśnica Brauna" w rekonstrukcji procesu mordercy prezydenta Narutowicza
Teatr
„Tkocze” Mai Kleczewskiej z Grand Prix Boskiej Komedii
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
Teatr
Nie żyje Piotr Cieplak, reżyser m. in. „Nart Ojca Świętego" Jerzego Pilcha
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama