Reklama

Bogusław Chrabota: Cyfrowy Omnibus tak, ale taki, który nie psuje rynku

Ideą przewodnią unijnych „omnibusów” jest uproszczenie sfer przeregulowanych. W interesie zarówno obywateli Unii Europejskiej, jak i uczestników gry komercyjnej o gospodarczy sukces państw Unii. Dlatego regulacje upraszczające muszą być gruntownie przemyślane, a przede wszystkim skonsultowane z uczestnikami rynku.
Pomysł na „jeden przycisk” uderza zarówno w użytkownika, jak i dostawcę usług

Pomysł na „jeden przycisk” uderza zarówno w użytkownika, jak i dostawcę usług

Foto: Adobe Stock

Wynalazek ciasteczek „oblepiających” konsumenta treści w internecie możliwe, że i narusza prywatność osób, ale od dekad jest fundamentalnym instrumentem zarabiania w sferze cyfrowej. Możliwe, że jest uciążliwy, zwłaszcza kiedy nie chcemy być obiektem „cookies”, ale nie zmienia to faktu, że to właśnie ta technologia daje oferentom usług w sieci unikalną szansę targetowania reklamy, prowadzenia analityki czy optymalizacji kampanii.

Zawarty w projekcie „Cyfrowego Omnibusa” projekt globalnej zgody (bądź odmowy zgody) na poziomie przeglądarki jako bijący w model posługiwania się „cookies” trzeba uznać za szkodliwy. Eksperci przestrzegają, że jednokrotne odrzucenie zgody na poziomie przeglądarki może upośledzić wiele procesów dostępu do treści w sieci. Odbiorcy kontentu zyskają bowiem może więcej komfortu, ale często nie będą nawet w stanie zapoznać się z informacją, do jakich treści stracą dostęp wskutek braku „globalnej” zgody. To rozwiązanie nadmiernie paternalistyczne, wyłączające przestrzeń na ludzką refleksję i prawo wyrażenia woli.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama