Reklama

Na czym polega fenomen kabuki, najbardziej japońskiej ze wszystkich sztuk?

Najciekawsze w kabuki jest to, że mężczyźni, którzy wcielają się w role damskie, potrafią być bardziej powabni, pociągający, piękniejsi nawet od samych kobiet – mówi Nakamura Hayato, wschodząca gwiazdą kabuki.
Nakamura Hayato w tańcu „Kumo no Ito Azusa no Yumihari” („Pajęczyna i łuk z katalpy”) oraz w roli Gi

Nakamura Hayato w tańcu „Kumo no Ito Azusa no Yumihari” („Pajęczyna i łuk z katalpy”) oraz w roli Ginpeia, łodziarza i porywacza w scenie „Tori Mae” („Przed bramą”) z klasycznego przedstawienia „Yoshitsune Senbon Zakura” („Yoshitsune i tysiąc drzew wiśni”)

Foto: schochiku

Na każde przedstawienie teatru kabuki w Tokio przychodzą tłumy, o bilet trudno. A przecież to jest sztuka, która narodziła się cztery wieki temu, w okresie Edo. Dziś wokół budynku, w którym się znajdujemy, wystrzeliły wieżowce ze szkła i stali. To jest zupełnie inna Japonia. Jak wytłumaczyć entuzjazm Japończyków dla tak zamierzchłej sztuki?

Są po temu dwa powody. Po pierwsze, kabuki jest absolutnie unikalną sztuką w skali światowej. Narodziła się w Japonii, która z uwagi na swoje położenie na wyspach rozwijała się przez wiele pokoleń w zupełnej izolacji. Ale jednocześnie w okresie Edo kabuki było zasadniczo jedyną rozrywką. Kto więc wtedy mógł, ten kabuki podziwiał. Ta sztuka stała się więc niejako esencją japońskiego kodu genetycznego. Tym, czym Japonia dziś jest. Ale drugim powodem jest piękno kabuki. Wspaniałe kimono, wyrafinowane wzornictwo, maestria tańca, makijażu. Unikalna gra aktorska. Dlatego z każdym rokiem coraz więcej osób staje się miłośnikami tej sztuki.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama