-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!
Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Kliknij i przejdź do szczegółów
Nakamura Hayato w tańcu „Kumo no Ito Azusa no Yumihari” („Pajęczyna i łuk z katalpy”) oraz w roli Ginpeia, łodziarza i porywacza w scenie „Tori Mae” („Przed bramą”) z klasycznego przedstawienia „Yoshitsune Senbon Zakura” („Yoshitsune i tysiąc drzew wiśni”)
Są po temu dwa powody. Po pierwsze, kabuki jest absolutnie unikalną sztuką w skali światowej. Narodziła się w Japonii, która z uwagi na swoje położenie na wyspach rozwijała się przez wiele pokoleń w zupełnej izolacji. Ale jednocześnie w okresie Edo kabuki było zasadniczo jedyną rozrywką. Kto więc wtedy mógł, ten kabuki podziwiał. Ta sztuka stała się więc niejako esencją japońskiego kodu genetycznego. Tym, czym Japonia dziś jest. Ale drugim powodem jest piękno kabuki. Wspaniałe kimono, wyrafinowane wzornictwo, maestria tańca, makijażu. Unikalna gra aktorska. Dlatego z każdym rokiem coraz więcej osób staje się miłośnikami tej sztuki.
Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Kliknij i przejdź do szczegółów