W szczególności projektowane artykuły 88a i 88b RODO mogą nałożyć na przedsiębiorców nowe obowiązki, które nie tylko nie eliminują istniejących problemów, ale tworzą kolejne obszary niejednoznaczności. Dotyczy to zwłaszcza koncepcji scentralizowanego zarządzania zgodami na poziomie przeglądarki. W praktyce istnieje ryzyko, że mechanizm ten zostanie zastosowany zbyt szeroko i obejmie także operacje o niskim poziomie ryzyka, które nie opierają się na profilowaniu użytkownika, a są niezbędne dla funkcjonowania ekosystemu reklamy cyfrowej – w tym reklamy kontekstowej, pomiaru efektywności kampanii czy mechanizmów bezpieczeństwa.

Zarządzania zgodami internautów na poziomie przeglądarki. Jakie będą skutki proponowanych przez Komisję Europejską rozwiązań?

Warto podkreślić, że rynek już dziś dysponuje sprawdzonymi narzędziami do zarządzania zgodami użytkowników. W Unii Europejskiej od lat funkcjonuje opracowany przez IAB Europe Transparency and Consent Framework, który odpowiada na potrzeby biznesu, a jednocześnie zapewnia wysoki poziom ochrony prywatności i danych użytkowników. To pokazuje, jak istotną rolę odgrywają organizacje branżowe i mechanizmy samoregulacyjne, oparte na praktycznym doświadczeniu rynkowym. W wielu przypadkach bardziej efektywne jest rozwijanie już istniejących, powszechnie stosowanych rozwiązań niż wprowadzanie nowych regulacji, które nie zawsze uwzględniają realne uwarunkowania technologiczne i operacyjne.

Jeśli ograniczymy nawet proste i mało inwazyjne formy reklamy, które dziś finansują działanie wielu serwisów, wydawcy zaczną tracić przychody.

Włodzimierz Schmidt, prezes IAB Polska

W naszej ocenie proponowane rozwiązania mogą osłabić funkcjonowanie sektora reklamy cyfrowej i sprzyjać dalszemu upowszechnianiu płatnego dostępu do informacji. Z punktu widzenia użytkownika oznacza to bardzo konkretną zmianę: mniej darmowych treści. Jeśli ograniczymy nawet proste i mało inwazyjne formy reklamy, które dziś finansują działanie wielu serwisów, wydawcy zaczną tracić przychody. W efekcie reklama stanie się droższa dla firm, a media będą szukać innych źródeł finansowania – najczęściej w postaci subskrypcji. To z kolei zwiększa ryzyko powstawania tzw. dwupoziomowego internetu – dla tych, których stać na dostęp do treści, i tych, którzy będą mieli do nich znacznie ograniczony dostęp.

Czytaj więcej

UE kapituluje przed big techami? Potężne ustępstwa w kluczowej dziedzinie

Jako IAB Polska wskazujemy, że uproszczenie ekosystemu prawnego powinno oznaczać jego rzeczywistą spójność. W naszym przekonaniu Omnibus to krok w dobrym kierunku, ale w obecnym kształcie nie realizuje w pełni deklarowanego celu uproszczenia regulacji. Dlatego liczymy na dalszy dialog i dopracowanie przepisów tak, aby były one jednocześnie skuteczne, proporcjonalne i dostosowane do realiów technologicznych – a także uwzględniały potrzeby rynku przy zachowaniu wysokiego poziomu ochrony użytkowników.

Autor jest prezesem IAB Polska