Niecodzienną inscenizację szekspirowskiego „Króla Leara" zapowiada Krzysztof Warlikowski. W opowieści „Lear" tytułową rolę zagra Stanisława Celińska. Szczegóły owiane są na razie tajemnicą. Z naszych ustaleń wynika, że dyrektor Nowego Teatru chce odwrócił płeć bohaterów i nie będzie dramatu ojca i trzech córek, tylko matki i synów. Oprócz tekstów Szekspira dramaturg Piotr Gruszczyński umieścił w spektaklu teksty Hanny Krall. Scenografia Małgorzata Szcześniak. Projektem zainteresował się już festiwal w Edynburgu, gdzie „Lear" dofinansowany przez Instytut Adama Mickiewicza będzie miał europejską premierę. W Warszawie – pół roku później, choć od dziś można rezerwować bilety.
Nad realizacją „Czarodziejskiej góry" Tomasza Manna pracuje Krystian Lupa. W widowisku wyprodukowanym w koprodukcji wrocławskiego Teatru Polskiego z warszawską IMKĄ jako Hans Castorp wystąpi Jakub Gierszał, aktor znany głównie z „Sali samobójców", który w teatrze debiutował u Krystiana Lupy w „Mieście snu". Do postaci Lodovico Settembriniego przymierza się Piotr Skiba, także autor kostiumów do spektaklu. Warto dodać, że utwór Manna cieszy się ostatnio w Polsce wyjątkowym zainteresowaniem reżyserów. Teatralną wersję już przygotował Wojciech Malajkat, a nad operową pracuje Andrzej Chyra.
Teatr Polski w Warszawie będzie świętować 250-lecie teatru publicznego dwiema pozycjami polskiej i światowej klasyki. Po „Quo vadis" Andrzej Seweryn zaproponował Januszowi Wiśniewskiemu realizację „Iwony księżniczki Burgunda". W roli tytułowej wystąpi Natalia Sikora, w postacie dworu upozowane na tak charakterystycznych u Wiśniewskiego ludzi-manekinów wcielą się m.in. Andrzej Seweryn, Grażyna Barszczewska, Jarosław Gajewski. Na prawdziwy hit Polskiego zapowiada się „Maria Stuart" Schillera z Krystyną Jandą w roli tytułowej. Rolę jej antagonistki – królowej Elżbiety – reżyser Jacek Bunsch zaproponował Joannie Szczepkowskiej. Będzie to więc sceniczne spotkanie dwóch wielkich kobiet teatru, a niegdyś koleżanek z roku w warszawskiej PWST, których rzekome wzajemne animozje chętnie kreuje prasa.
Patrząc na program jubileuszu sceny publicznej w Polsce widać mocną obecność artystów sceny plastycznej. Oprócz Krystiana Lupy i Janusza Wiśniewskiego dwie propozycje przygotowuje Leszek Mądzik. Twórca Sceny Plastycznej KUL rozpoczyna współpracę z Warszawską Operą Kameralną i pragnie wystawić tam „Requiem" do muzyki Mozarta. Drugim widowiskiem plastycznym Mądzika będzie „Faust" Goethego. W roli tytułowej Henryk Talar, a premiera planowana jest w Teatrze Starym w Lublinie. Agata Duda-Gracz pracuje nad spektaklem o Brunonie Schulzu w Teatrze im. Jaracza w Łodzi. W roli ojca wystąpi Bronisław Wrocławski.
Wspomniana już warszawska IMKA przygotowuje też uroczą powiastkę oświeceniową Diderota „Kubuś Fatalista i jego Pan". W słynnej inscenizacji Witolda Zatorskiego wystąpią w tytułowych rolach Piotr Adamczyk i Janusz Gajos. W obsadzie także m.in. Magdalena Boczarska, Oskar Hamerski i Tomasz Karolak.
Jubileuszowe propozycje to także inscenizacje przygotowane na podstawie znanych hitów filmowych. Teatr Syrena, po „Skazanych na Shawshank" oraz „Skazie" zapowiada teatralną wersję „Pół żartem, pół serio". Opowieść o tym, jak uciekający przed gangsterami bezrobotni muzycy Jerry i Joe przebierają się za kobiety i przyłączają do żeńskiego zespołu jazzowego, gdzie poznają piękną Sugar Kowalczyk, stała się przebojem m.in. dzięki kreacjom Jacka Lemmona, Tony Curtisa oraz Marylin Monroe. Wersja, którą przygotowuje Wojciech Kępczyński w Syrenie z pewnością może okazać się hitem, zwłaszcza, że w rolach Joe/Josephine zobaczymy Wojciecha Malajkata. Zaś w roli Jerry'ego/Duffne (wysokiej wiolonczelistki) wystąpi Marek Kaliszuk, aktor będący objawieniem poprzedniej edycji „Twoja twarz brzmi znajomo". Pokazał wtedy, że z równą łatwością potrafi się wcielić w tak różne osobowości jak Aretha Franklin, Robin Williams, czy Maria Callas. Wojciech Kępczyński nie miał wątpliwości, że podwójna rola Jerry'ego/ Duffne będzie dla niego kolejnym wyzwaniem.
Z historią wielkiej gwiazdy estrady polskiego pochodzenia Valentino Liberace zmierzy się Teatr WARSawy Adama Sajnuka. Będzie to nawiązująca do filmu „Wielki Liberace" opowieść o bajecznie bogatym i utalentowanym celebrycie, kochanym przez publiczność królu kiczu, a także ikonie homoseksualistów - przygotowuje ją Kuba Kowalski wraz z Julią Holewińską. Występy Liberace zawsze były wydarzeniem, a pełen przepychu styl stał się inspiracją m.in. dla Eltona Johna, Madonny, czy Lady Gagi, a u nas Violetty Villas. W roli tytułowej Jacek Kawalec, którego podobieństwo do Michaela Douglasa oraz umiejętność gry na fortepianie nie podlega dyskusji. W roli Scotta Thorsona - absolwent AT Aleksander Sosiński.
Skoro o filmowych inspiracjach mowa, to na zamówienie dyrektor Jadwigi Oleradzkiej w złotych wnętrzach toruńskiego Teatrzu Horzycy Grzegorz Wiśniewski przygotowuje opowieść o Farinellim słynnym śpiewaku. Rolę tytułową, czyli Carla Broschi zagra gościnnie wspomniany wyżej Marek Kaliszuk, zaś jego brata Riccarda – Tomasz Mycan, aktor toruńskiego teatru znany choćby z „Barw szczęścia".
Czy rzeczywiście będzie to rok teatralnych obfitości, czas pokaże. Prawdopodobnie doczekamy się też niecodziennej „Zemsty" Fredry zrealizowanej przez Radosława Rychcika w Teatrze Nowym w Poznaniu. Ten utwór podobnie jak poprzednie realizacje reżysera, w tym „Dziady", wpisany będzie w amerykańską popkulturę. Papkin upozowany zostanie na Andy Warhola, a Podstolina na Madonnę. Kim będą Cześnik i Rejent, tego jeszcze nie wiadomo.