Reklama

Słowo i taniec, czyli wszystkie odcienie hip-hopu w parku Sowińskiego

– Taki klimat na darmowej, hiphopowej imprezie? – dziwili się ludzie odwiedzający w weekend park Sowińskiego. Nawet jeśli VI edycja Warsaw Challenge nie była na szóstkę, to Warszawa może być dumna
Popisy breakdancerów urzekały kapitalnymi układami tanecznymi

Popisy breakdancerów urzekały kapitalnymi układami tanecznymi

Foto: Fotorzepa, Darek Golik DG Darek Golik

Niedzielny finał należał do Amerykanów, obie walczące o mistrzostwo ekipy pochodziły bowiem z USA. Zarówno obrońcy tytułu, Killafornia, jak i Squadron prezentowały wysoki poziom, stąd też werdykt na korzyść tych drugich zapadł dopiero po dogrywce. Trzecie miejsce zajęli znani z ubiegłorocznej edycji Rosjanie z Top 9, pokonując koreański team Drifters za sprawą kapitalnych układów tanecznych.

Choć Warsaw Challenge to przede wszystkim mistrzostwa tancerzy, nie mniejsze emocje wywoływały występy. Na tę okazję reaktywował się słynący z twardego ulicznego przekazu Zip Skład. Panowie wypadli dobrze, bo choć w starszych utworach brakowało zgrania, nadrabiali doborem przebojów. Ukoronowaniem całego przedsięwzięcia był show legendarnego Rahzela. Charyzmatyczny, pełen niecodziennych dźwięków popis człowieka orkiestry uzupełniły tubalny rap oraz wirtuozerski skrecz DJ-a Js-1.

O tym, że wszystko idzie po myśli organizatorów, wiadomo było już pierwszego dnia. W porównaniu do zeszłego roku poprawiło się nagłośnienie, a przede wszystkim frekwencja. Wiele osób połowę koncertu Eldo spędziło, próbując dopchać się do amfiteatru. Warszawiak nie zawiódł. Na deser zostawił najmocniejsze utwory z ostatniej płyty – „Nie pytaj o nią” i „Granice”.

Londyński beatboxer Faith SFX przejął rozgrzanych już słuchaczy. Posługując się jedynie swoimi ustami, wykonał „I Like To Move It” z repertuaru Reel 2 Real, ale podobał się w każdym repertuarze – od Lil Wayne’a po Ennio Morricone.

Po królewsku przyjęto gwiazdę sobotniego wieczoru Taliba Kweli. Już przy pierwszych wersach otwierającego „Move Something” zerwano się z ławek. Starsi czekali na klasyczne „The Blast”, jak też „Definition”, młodsi na przebojowe „Listen” oraz „Get By” i nikt się nie zawiódł. Przyzwoicie dysponowany raper pamiętał, by oddać cześć breakdancerom, cytował też wiele ważnych hiphopowych (i nie tylko) nagrań, idealnie wpisując się w klimat bardzo udanej imprezy.

Reklama
Reklama

[ramka]Czytaj w [link=http://www.zyciewarszawy.pl/artykul/474331_Slowo_i_taniec__czyli_wszystkie_odcienie_hip_hopu_w_parku_Sowinskiego.html]"Życiu Warszawy"[/link][/ramka]

Taniec
Potencjał medialny tańca teraz warty 750 mln zł. Dorównuje żużlowi, wyprzedza MMA
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Taniec
„Prometeusz” żegna dyrektora Waldemara Dąbrowskiego
Taniec
Trzy nosy Pinokia. Premiera Polskiego Baletu Narodowego
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Taniec
Josephine Baker: "zdegenerowana" artystka w spódniczce z bananów
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama