Green uważa, że w związku z uznaniem byłego szefa kampanii wyborczej Trumpa, Paula Manaforta, za winnego ośmiu przypadków oszustwa, a także przyznaniem się byłego prawnika Trumpa, Michaela Cohena do ośmiu zarzutów kryminalnych, Trump powinien odejść ze stanowiska prezydenta.
Czytaj także: Trump: Odwołają mnie? Będzie krach na giełdzie
Green przekonuje, że twórcy konstytucji USA przewidzieli procedurę impeachmentu jako "środek do usunięcia prezydenta, który nie nadaje się(dosł. unfit)" do zajmowanego stanowiska.
Czytaj także: Jak usunąć z urzędu prezydenta USA?
- Najważniejsze pytanie nie brzmi więc, czy kraj może usunąć nienadającego się prezydenta, ale raczej czy Kongres będzie chciał odwołać nienadającego się prezydenta - powiedział Green.
- Jak mądrze wskazywał dr Martin Luther King Jr., "przychodzi czas, gdy milczenie jest zdradą" - podkreślił Green.
Nie jest jasne czy Green znów przedstawi w Izbie Reprezentantów wniosek o głosowanie nad wszczęciem procedury impeachmentu wobec Trumpa. Rano kongresman napisał na Twitterze: "Czy tego chcemy, czy nie, listopadowe głosowanie (chodzi o wybory cząstkowe do Kongresu) będzie głosowaniem ws. impeachmentu".
Dwie poprzednie próby wszczęcia przez Greena procedury impeachmentu wobec Trumpa zakończyły się niepowodzeniem - pierwsze głosowanie zostało przegrane 58 głosami do 364, a drugie - 66 głosami do 355.
Liderzy Demokratów w Kongresie - Nancy Pelosi i Steny Hoyer są sceptyczne co do rozpoczynania procedury impeachmentu wobec Trumpa przed zakończeniem śledztwa prowadzonego przez Roberta Muellera ws. kontaktów otoczenia Trumpa z Rosjanami w czasie kampanii wyborczej z 2016 roku.