- Jeszcze nie osiągnęliśmy porozumienia - powiedział Lidington na antenie BBC Radio. - Ale jest ono na wyciągnięcie ręki. Premier podkreśliła, że nie może być porozumienia za wszelką cenę - dodał.

Pytany, czy oznacza to, że porozumienie może zostać osiągnięte w ciągu 24-48 godzin, Lidington odparł, iż "jest to możliwe, ale nie przesądzone". - Sądzę, że to podsumowuje (sytuację). Jesteśmy ostrożnymi optymistami - dodał minister.

Wcześniej May mówiła, że UE i Wielka Brytania są bliskie porozumienia, ale wciąż dyskutują nad kilkoma punktami spornymi.

Najpoważniejszym problemem w osiągnięciu porozumienia jest kwestia granicy między Irlandią a Irlandią Północną. Obie strony chciałyby uniknąć powstania na wyspie regularnej granicy, problemem jest jednak to, że Irlandia po brexicie nadal pozostanie częścią wspólnego europejskiego rynku, a Irlandia Północna już nią nie będzie, co wymuszałoby wprowadzenie kontroli celnych.

Lidington nie odpowiedział, czy Wielka Brytania rozpocznie przygotowania do tzw. twardego brexitu - czyli brexitu bez porozumienia, jeśli porozumienia z UE nie da się osiągnąć do środy - co sugerowała brytyjska prasa.

- Ciągle mamy nadzieję i oczekujemy, że porozumienie zostanie wynegocjowane - podkreślił.

Wielka Brytania formalnie opuści UE 29 marca 2019 r.

MFW w raporcie z września ostrzegało, że twardy brexit może oznaczać recesję w Wielkiej Brytanii, która jest obecnie piątą gospodarką świata.