Celem posiedzenia rządu ma być zmniejszenie napięcia w regionie, który w 2017 roku bezskutecznie próbował dokonać secesji i ogłosić niepodległość. Część przywódców Katalonii z tamtego okresu trafiło do więzień i oczekuje na proces za próbę wywołania rebelii i sprzeniewierzenie środków publicznych.

Premier Hiszpanii Pedro Sanchez i szef katalońskiego rządu, Quim Torra, zgodzili się w czwartek na prowadzenie "efektywnego dialogu".

Jednak w piątek w całej Katalonii mają odbywać się protesty.

Obecnie w regionie zablokowanych przez protestujących jest ponad 20 dróg. Protesty są koordynowane przez organizację Komitety dla Obrony Republiki (CDRs).

Posiedzenie rządu odbędzie się dokładnie rok po rozpisaniu przez rząd w Hiszpanii przyspieszonych wyborów w Katalonii, co jest postrzegane jako prowokacyjne wobec grup proniepodległościowych.

W czwartek wieczorem Sanchez i premier katalońskiego rządu spotkali się i przedstawili deklarację, w której zobowiązują się do "dialogu, który przełoży się na polityczną propozycję, cieszącą się szerokim poparciem katalońskiego społeczeństwa".