Według źródeł, na które powołuje się BuzzFeed, jest bardzo mało prawdopodobne, by Macron chciał w czasie szczytu 10 kwietnia zablokować decyzję o kolejnym przełożeniu daty brexitu.
Zamiast tego Macron chce, aby decyzja w sprawie terminu brexitu podjęta na szczycie z 10 kwietnia była ostateczna - nawet jeśli oznaczałoby to, że Wielka Brytania wyjdzie z UE bez umowy.
Zgodnie z propozycją Macrona brexit mógłby zostać opóźniony do grudnia 2019 roku, ale - gdyby Wielka Brytania nie czyniła postępów w kwestii wyjścia z Unii - mogłoby do niego dojść wcześniej - w czerwcu lub we wrześniu.
Macron chce również, aby Wielka Brytania nie miała prawa do wyznaczenia komisarza w kolejnej Komisji Europejskiej, która powstanie po wyborach do Parlamentu Europejskiego zaplanowanych na maj.
Pałac Elizejski nie komentuje doniesień BuzzFeed.
Pierwotnie do brexitu miało dojść 29 marca, ale w związku z dwukrotnym odrzuceniem umowy ws. brexitu przez Izbę Gmin, przy jednoczesnym wykluczeniu przez Izbę Gmin twardego brexitu, Theresa May zwróciła się z prośbą o przełożenie daty wyjścia Wielkiej Brytanii z UE. Bruksela zgodziła się na to - gdyby do 29 marca Izba Gmin przyjęła umowę May, wówczas do brexitu doszłoby 22 maja. W związku z odrzuceniem przez Izbę Gmin umowy po raz trzeci aktualna data brexitu to 12 kwietnia - przy czym, gdyby tego dnia Wielka Brytania wyszła z UE byłby to tzw. twardy brexit.